2002-03-18 07:53 Źródło: WGI Dom Maklerski
Komentarz tygodniowy WGI
Rynek krajowy
USD/PLN i EUR/PLN
Miniony tydzień na krajowym rynku walutowym przyniósł spadek cen dewiz. W związku z aprecjacją wspólnej waluty na rynku międzynarodowym, fakt wzrostu notowań złotego był bardziej zauważalny na krosie USD/PLN. Kurs dolara do złotego, który jeszcze w poniedziałek znajdował się w okolicy 4,1725, pod koniec tygodnia zniżkował do poniżej 4,11. Kurs euro do złotego ulegał wahaniom w zakresie 3,6150 – 3,6550. Odchylenie złotówki od parytetu powędrowało do poniżej minus 10,50 proc.
Rynek z niepokojem oczekiwał na publikowane w piątek dane o lutowej inflacji. Przypomnijmy, że 8 marca GUS poinformował, że ceny żywności w drugiej połowie lutego wzrosły o 0,1 proc. Tego samego dnia resort finansów obniżył swoje szacunki inflacji za luty do 3,5 proc., z wcześniejszych 3,5 – 3,6 proc. Informacje te zwiększyły nadzieje inwestorów na to, że wartość rocznego wskaźnika CPI za luty może być niższa od średniej oczekiwań rynkowych (3,7 proc.) i być może nie ulegnie zmianie w stosunku do stycznia, pozostając na poziomie 3,5 proc. Ich zdaniem, takie dane o inflacji wzmogłoby presję na Radę Polityki Pieniężnej, aby ta ponownie zdecydowałaby się na obniżenie stóp procentowych już na najbliższym posiedzeniu, w dniach 26 – 27 marca. To przeświadczenie znalazło swoje odbicie na rynku obligacji, na które był zwiększony popyt.
Wzrost notowań złotego to także wynik zmniejszenia napięcia wokół Rady Polityki Pieniężnej, mimo, że w czwartek Sejm przyjął uchwałę nawołującą RPP do ścisłej współpracy z rządem i krytykującą politykę przez nią prowadzoną. W czwartek o konieczności zachowania jej niezależności mówiła szefowa, kończącej wizytę w Polsce, misji MFW Susan Schadler. Tego samego dnia w Sejmie, prezydent RP zapewnił, że nie poprze ewentualnych zmian w ustawie o NBP. Aleksander Kwaśniewski powiedział również, że projekt uchwały krytykującej ostatnią decyzję RPP traktuje jako wyraz opinii Sejmu i swoisty wentyl bezpieczeństwa.
Krótkoterminowa prognoza
Rynek oczekuje na publikację danych o inflacji. W przypadku gdyby okazała się ona niższa od prognoz rynkowych, nasza waluta może jeszcze nieco zyskać na wartości. Po publikacji danych radzimy zwrócić baczną uwagę na wypowiedzi członków Rady Polityki Pieniężnej, które mogą sugerować zachowanie Rady na najbliższym posiedzeniu. Zainteresowanych reakcją naszej waluty na dane o inflacji odsyłamy do naszego piątkowego komentarza.
Strategia
Eksporter: Czekaj na dane o inflacji
Importer: Czekaj na dane o inflacji.
Rynek jena
USD/JPY
Ostanie dni na międzynarodowym rynku dolarjena przyniosły konsolidację kursu USD/JPY w zakresie 128 – 129,5.
Zeszłotygodniowe, bardzo silne wzmocnienie się japońskiej waluty do poziomu 126,35 wywołało gwałtowną reakcję ze strony polityków Nipponu, a w szczególności tych z resortu finansów, którzy werbalnymi interwencjami starali się osłabić jena. Pod względem wystąpień na rynku brylował szef biura międzynarodowego tej instytucji Zembei Mizoguchi. W tym samym tonie wypowiadali się także minister finansów Masajuro Shiokawa oraz jego zastępcy Haruhiko Kuroda i Toshiro Muto. Również minister gospodarki Haizo Takenaka powtarzał, że ostatni wzrost wartości jena był zbyt gwałtowny.
Dla przeceny jena nie bez znaczenia pozostały również fatalne dane makro, mówiące o 15,6 proc. (m/m) oraz 22,2 proc. (r/r) spadku w styczniu zamówień na maszyny w sektorze prywatnym, zapowiedzi rządowego funduszu emerytalnego o zwiększeniu jego zaangażowania w zagraniczne aktywa w roku fiskalnym 2002/03, a także pojawiające się na rynku spekulacje o niedługiej rezygnacji z zajmowanego stanowiska szefa Bank of Japan Masaru Hayamiego oraz o obniżeniu ratingu dla Japonii.
W czwartek jen znalazł oparcie w informacji o najsilniejszym od 1985 r. wzroście nadwyżki na rachunku obrotów bieżących kraju „kwitnącej wiśni” w styczniu.
Krótkoterminowa prognoza
Japońska waluta w dalszym ciągu powinna być wspierana przepływami repatriacyjnymi związanymi z kończącym się w marcu rokiem fiskalnym. Zwyżki kursu USD/JPY radzimy wykorzystać do sprzedaży amerykańskiej waluty.
Strategia
Sprzedawaj po 129,00/20
Stop loss 129,50
Take profit 128,50/30
Rynek euro
EUR/USD
W ciągu pierwszych dni minionego tygodnia notowania wspólnej waluty pozostawały dość stabilne, ulegając wahaniom w zakresie 0,8710 – 0,8770.
We wtorek Eurostat opublikował dane o PKB strefy euro, które w 100 proc. pokryły się z prognozami analityków, którzy oczekiwali, że tempo wzrostu gospodarczego spadnie o 0,2 proc. w skali kwartał do kwartału oraz wzrośnie o 0,6 proc. w stosunku rocznym. Opublikowano również dość dobre prognozy jego wzrostu na pierwszy oraz drugi kwartał obecnego roku, które wyniosły odpowiednio 0,1 – 0,4 proc. oraz 0,4 – 0,7 proc.
W drugiej części tygodnia europejska waluta poszybowała jednak do góry w okolice poziomu 0,8850. Przełomowa okazała się sesja środowa, kiedy to poznaliśmy dane z USA o sprzedaży detalicznej. Analitycy oczekiwali, że zanotuje ona w lutym aż 0,9 proc. wzrost, po 0,2 proc. spadku miesiąc wcześniej. Departament Handlu zaskoczył jednak rynek informując, że wzrost sprzedaży detalicznej był trzy razy niższy od oczekiwań i wyniósł 0,3 proc. (m/m). W rezultacie nastroje inwestorów na Wall Street uległy pogorszeniu, co osłabiło dolara.
Wpływ na wzrost notowań euro miał również większy o 0,2 proc. od oczekiwań, 1,4 proc. wzrost m/m sprzedaży detalicznej w Niemczech w styczniu, o czym poinformował w piątek Federalny Urząd Statystyczny.
Krótkoterminowa prognoza
W piątek po południu opublikowane zostaną dane z USA o produkcji przemysłowej, jej cenach, wykorzystaniu mocy produkcyjnych oraz nastrojach konsumentów za marzec (wstępny raport Uniwersytetu Michigan). Zainteresowanych reakcją wspólnej waluty na dane z USA odsyłamy do naszego piątkowego komentarza. Coraz większa część rynku skłania się ku otwieraniu długich pozycji na krosie EUR/USD, wierząc, że wspólna waluta może dalej iść do góry. Z zajmowaniem pozycji radzimy się jednak wstrzymać do czasu poznania danych z USA.
Strategia
Pozostań neutralny
USD/PLN i EUR/PLN
Miniony tydzień na krajowym rynku walutowym przyniósł spadek cen dewiz. W związku z aprecjacją wspólnej waluty na rynku międzynarodowym, fakt wzrostu notowań złotego był bardziej zauważalny na krosie USD/PLN. Kurs dolara do złotego, który jeszcze w poniedziałek znajdował się w okolicy 4,1725, pod koniec tygodnia zniżkował do poniżej 4,11. Kurs euro do złotego ulegał wahaniom w zakresie 3,6150 – 3,6550. Odchylenie złotówki od parytetu powędrowało do poniżej minus 10,50 proc.
Rynek z niepokojem oczekiwał na publikowane w piątek dane o lutowej inflacji. Przypomnijmy, że 8 marca GUS poinformował, że ceny żywności w drugiej połowie lutego wzrosły o 0,1 proc. Tego samego dnia resort finansów obniżył swoje szacunki inflacji za luty do 3,5 proc., z wcześniejszych 3,5 – 3,6 proc. Informacje te zwiększyły nadzieje inwestorów na to, że wartość rocznego wskaźnika CPI za luty może być niższa od średniej oczekiwań rynkowych (3,7 proc.) i być może nie ulegnie zmianie w stosunku do stycznia, pozostając na poziomie 3,5 proc. Ich zdaniem, takie dane o inflacji wzmogłoby presję na Radę Polityki Pieniężnej, aby ta ponownie zdecydowałaby się na obniżenie stóp procentowych już na najbliższym posiedzeniu, w dniach 26 – 27 marca. To przeświadczenie znalazło swoje odbicie na rynku obligacji, na które był zwiększony popyt.
Wzrost notowań złotego to także wynik zmniejszenia napięcia wokół Rady Polityki Pieniężnej, mimo, że w czwartek Sejm przyjął uchwałę nawołującą RPP do ścisłej współpracy z rządem i krytykującą politykę przez nią prowadzoną. W czwartek o konieczności zachowania jej niezależności mówiła szefowa, kończącej wizytę w Polsce, misji MFW Susan Schadler. Tego samego dnia w Sejmie, prezydent RP zapewnił, że nie poprze ewentualnych zmian w ustawie o NBP. Aleksander Kwaśniewski powiedział również, że projekt uchwały krytykującej ostatnią decyzję RPP traktuje jako wyraz opinii Sejmu i swoisty wentyl bezpieczeństwa.
Krótkoterminowa prognoza
Rynek oczekuje na publikację danych o inflacji. W przypadku gdyby okazała się ona niższa od prognoz rynkowych, nasza waluta może jeszcze nieco zyskać na wartości. Po publikacji danych radzimy zwrócić baczną uwagę na wypowiedzi członków Rady Polityki Pieniężnej, które mogą sugerować zachowanie Rady na najbliższym posiedzeniu. Zainteresowanych reakcją naszej waluty na dane o inflacji odsyłamy do naszego piątkowego komentarza.
Strategia
Eksporter: Czekaj na dane o inflacji
Importer: Czekaj na dane o inflacji.
Rynek jena
USD/JPY
Ostanie dni na międzynarodowym rynku dolarjena przyniosły konsolidację kursu USD/JPY w zakresie 128 – 129,5.
Zeszłotygodniowe, bardzo silne wzmocnienie się japońskiej waluty do poziomu 126,35 wywołało gwałtowną reakcję ze strony polityków Nipponu, a w szczególności tych z resortu finansów, którzy werbalnymi interwencjami starali się osłabić jena. Pod względem wystąpień na rynku brylował szef biura międzynarodowego tej instytucji Zembei Mizoguchi. W tym samym tonie wypowiadali się także minister finansów Masajuro Shiokawa oraz jego zastępcy Haruhiko Kuroda i Toshiro Muto. Również minister gospodarki Haizo Takenaka powtarzał, że ostatni wzrost wartości jena był zbyt gwałtowny.
Dla przeceny jena nie bez znaczenia pozostały również fatalne dane makro, mówiące o 15,6 proc. (m/m) oraz 22,2 proc. (r/r) spadku w styczniu zamówień na maszyny w sektorze prywatnym, zapowiedzi rządowego funduszu emerytalnego o zwiększeniu jego zaangażowania w zagraniczne aktywa w roku fiskalnym 2002/03, a także pojawiające się na rynku spekulacje o niedługiej rezygnacji z zajmowanego stanowiska szefa Bank of Japan Masaru Hayamiego oraz o obniżeniu ratingu dla Japonii.
W czwartek jen znalazł oparcie w informacji o najsilniejszym od 1985 r. wzroście nadwyżki na rachunku obrotów bieżących kraju „kwitnącej wiśni” w styczniu.
Krótkoterminowa prognoza
Japońska waluta w dalszym ciągu powinna być wspierana przepływami repatriacyjnymi związanymi z kończącym się w marcu rokiem fiskalnym. Zwyżki kursu USD/JPY radzimy wykorzystać do sprzedaży amerykańskiej waluty.
Strategia
Sprzedawaj po 129,00/20
Stop loss 129,50
Take profit 128,50/30
Rynek euro
EUR/USD
W ciągu pierwszych dni minionego tygodnia notowania wspólnej waluty pozostawały dość stabilne, ulegając wahaniom w zakresie 0,8710 – 0,8770.
We wtorek Eurostat opublikował dane o PKB strefy euro, które w 100 proc. pokryły się z prognozami analityków, którzy oczekiwali, że tempo wzrostu gospodarczego spadnie o 0,2 proc. w skali kwartał do kwartału oraz wzrośnie o 0,6 proc. w stosunku rocznym. Opublikowano również dość dobre prognozy jego wzrostu na pierwszy oraz drugi kwartał obecnego roku, które wyniosły odpowiednio 0,1 – 0,4 proc. oraz 0,4 – 0,7 proc.
W drugiej części tygodnia europejska waluta poszybowała jednak do góry w okolice poziomu 0,8850. Przełomowa okazała się sesja środowa, kiedy to poznaliśmy dane z USA o sprzedaży detalicznej. Analitycy oczekiwali, że zanotuje ona w lutym aż 0,9 proc. wzrost, po 0,2 proc. spadku miesiąc wcześniej. Departament Handlu zaskoczył jednak rynek informując, że wzrost sprzedaży detalicznej był trzy razy niższy od oczekiwań i wyniósł 0,3 proc. (m/m). W rezultacie nastroje inwestorów na Wall Street uległy pogorszeniu, co osłabiło dolara.
Wpływ na wzrost notowań euro miał również większy o 0,2 proc. od oczekiwań, 1,4 proc. wzrost m/m sprzedaży detalicznej w Niemczech w styczniu, o czym poinformował w piątek Federalny Urząd Statystyczny.
Krótkoterminowa prognoza
W piątek po południu opublikowane zostaną dane z USA o produkcji przemysłowej, jej cenach, wykorzystaniu mocy produkcyjnych oraz nastrojach konsumentów za marzec (wstępny raport Uniwersytetu Michigan). Zainteresowanych reakcją wspólnej waluty na dane z USA odsyłamy do naszego piątkowego komentarza. Coraz większa część rynku skłania się ku otwieraniu długich pozycji na krosie EUR/USD, wierząc, że wspólna waluta może dalej iść do góry. Z zajmowaniem pozycji radzimy się jednak wstrzymać do czasu poznania danych z USA.
Strategia
Pozostań neutralny


Dodaj komentarz