Komentarz poranny
Sesja w USA rozczarowała. Po tak dużych
spadkach
spodziewać się można było większego odbicia, więc nie
widzę w tym momencie
żadnej zachęty do kupna. Jedyne co po raz kolejny może nas
uratować to rynki
światowe. Wczorajszy wzrost na indeksie był dość spory i mimo
że porównując go
do skali spadku to nawet nie jest to ząbek, dużo wolnego miejsca do
góry już nie
ma. Pamiętać należy, że pokaże się zaraz masa niedźwiedzi.
Pierwsi to ci
którzy nie zdążyli sprzedać ....... po 1600-1800 :-) a
drudzy to ci, którzy
skutecznie łapali dołek i będą teraz realizować zyski.. Po tak
silny spadkach i
przy takim strachu na rynku nie powinno być dwóch tak silnie
wzrostowych sesji.
A jeśli będą ? To trzeba skończyć na krótko. Zresztą
generalnie dziś bym widział
szansę w krótkiej pozycji....... w jednym specyficznym momencie.
Przed
danymi o 14:30. Ostatnio były fatalne i jeśli nie jest to
jednorazowy wyskok (
jak myślą analitycy ) to ponowne tak duże dane dałyby masakrę
na giełdach. Sporo
inwestorów się tego obawia więc od 14:00 powinno zacząć się
osłabienie. Teraz
nie wiem jaki będzie nastrój na rynku, ale w teorii krótka pozycja
powinna być
od tego momentu zyskowna. Jakie dane nie będę powtarzać bo dobrze
opisują to JT
i w rynkach zagranicznych i Piotr w rynku on line.
Reasumując. Mówię o krótkich, ale nie da się ukryć że
rynek jest bardzo
mocny i przez pierwszą część sesji bardzo prawdopodobne
jest kontynuowanie
wzrostu. W tej jego fazie byłbym bardzo ostrożny w zajmowaniu
pozycji. Ryzyko
dziś znacznie większe, choć tak jak mówię, przez pierwszą
część sesji długa
pozycja będzie chyba jedyną zyskowną. Na koniec Wykres2
intraday w
długim terminie oraz prowizorka drabinki Wykres --> bardziej
jako
ciekawostka bo szczebelki są trochę za blisko ( tylko 30 pkt ) ...
no ale
zobaczymy MP
Źródło:Marek Pryzmont i Kamil Jaros

























































