Komentarz poranny
Przy takim obrocie jak wczoraj ciężko
dziś o
komentarz przedsesyjny. Przecież dowolna podaż może wywrócić
kurs prawie każdej
spółki jeśli zostanie złożone zlecenie PKD. Giełdy
światowe zapewne nie będą
impulsem w żadną stronę. Powinny być na stosunkowo niewielkich
plusach.
Otoczenie rynku giełdowego jednak nie poprawiło się. Euro znowu
spadło do 0,84
$, a cena ropy naftowej ani drgnęła. To wszystko mimo
podjęcia decyzji
przez OPEC o zwiększeniu wydobycia i zezwoleniu przez ONZ na to,
żeby Irak
dostawał zapłatę w euro. Bliski Wschód nadal straszy.
Najważniejsze jednak
pytanie to: czy będziemy tańczyli tak jak nam zagrał Wielki Brat?
Inaczej mówiąc
czy przyjęte będzie to samo założenie, że sektor TMT jest
skazany na spadki, a
tradycyjna gospodarka jest tym w co należy lokować pieniądze?
Jeśli tak będzie
to nic miłego nas dzisiaj nie czeka jako, że indeksy, a
szczególnie WIG-20, są
bardzo zależne od sektora TMT.
Jednak niewątpliwie kolejny
ponad 200 -
punktowy wzrost DJIA rozbudzi nadzieje na hossę w ostatnich
miesiącach roku.
Trochę to dziwne i niepokojące, że DJIA dokładnie w ostatnich
dniach
października mocno rośnie, dokładnie tak jak oczekiwali
inwestorzy. Ja patrzę na
to z rosnącą podejrzliwością, ale nie można wykluczyć, że
większość będzie miała
rację. Gdyby jednak nawet tak było to często się zdarza, że
nasz rynek reaguje z
opóźnieniem - jest ostatni w kolejce. Wtedy inwestorzy dziwią
się dlaczego,
skoro na świecie jest hossa, u nas nic się nie dzieje. Zazwyczaj
zaczyna się
dziać i to bardzo gwałtownie wtedy, kiedy hossa na świecie jest
już na półmetku,
a może i dalej.
Myślę, że jeśli nawet będzie hossa
listopad - grudzień na
świecie to u nas będzie właśnie opóźnienie. Choćby ze
względu na akcje TPSA,
których wpływu przy tak małym kapitale, który teraz kręci
się koło giełdy,
trudno nie widzieć. Zagrożeń jest dużo i wcale nie zdziwię
się, że wzrost, który
powinien nastąpić, będzie dopiero po 15.11 (po TPSA i o projekcie
budżetu).
Na dzisiejszej sesji może być "dziwnie". Inwestorzy
pamiętający
wczorajszą, złą sesję, która nastąpiła po ponad 200.
punktowym wzroście DJIA
zapewne założą, że wczorajszy wzrost też nic nie da i będą
się starali wyjść z
akcji przed jutrzejszym świętem. Popyt też będzie mały z
tego samego
powodu. Kursy mogą więc być przypadkowe. Mam wrażenie, że
rynek na fixingu
będzie w okolicach zera (mały minus ze względu na TMT?) i z
dalszym marazmem na
notowaniach ciągłych. W takich dniach przedświątecznych, po
większej przecenie
zazwyczaj akcje drożeją w ostatnich 30 minutach, kiedy chcący
sprzedać przed
dniem wolnym już dawno sprzedali, a ryzykanci przystępują do
zakupów. Nie ma się
co śpieszyć z zakupami. Trzeba poczekać na sygnał, który przez
TPSA i budżet
może wcale nie być tak blisko.





























































