REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Komentarz po sesji

2001-03-12 19:25
publikacja
2001-03-12 19:25

Komentarz po sesji


Znów powinien być cmentarz, a nie komentarz, ale nie chcę już denerwować byczków. Masakra dzisiaj była straszna i z pewnością nie każdy ma dobry humor. Przeciez więcej inwestorów gra na wzrosty - mają przecież akcje i długie. Misie mogą tylko brać kontrakty na krótko. Wniosek z tego taki, że potencjalny czytelnik tej strony chciałby przeczytać coś optymistycznego. Przepraszam, ale nie tym razem. Byki na tej stronie będzie można jedynie znaleźć jako błędy ortograficzne bo wykasowałem program do sprawdzania pisowni :-) Masakra naszego rynku i determinacja sprzedających nie pozwalają myśleć nawet przez chwilę o jakichkolwiek wzrostach. Odbicia mogą być, ale nie wzrosty. Po tak silnych ciosach rynek musi przejść długą rekonwalescencję, żeby móc stanąć na nogi. Jak na razie co się trochę podniesie to bezwzlędne niedźwiedzie sprowadzają go do parteru. Patrząc jak przebiega sesją nie widzę jak na razie żadnych sygnałów zmiany trendu. Jasnym jest, że sprenżynka jest bardzo bardzo mocno naciągnięta i wystarczy teraz najdrobniejszy optymistyczny sygnał by wystrzeliła do góry. Wzrost taki wykorzystałbym tylko do powiększania krótkich pozycji. Schemat jest zawsze taki sam......przenieśmy się w świat fantazji i zobaczmy jak taki schemat wygląda :-) ........... Wielu nie zdążyło sprzedać łudząc się  na każdej sesji, że rynek odbije. Straty mają ogromne i tylko czekają na moment, w którym będą mogli pozbyć się trefnego towaru. Jak to wygląda ? Zakładając że nastąpi to jutro po dobrej sesji w USA ( sic ) , na rynek rzucają się łapacze dołków. Popyt napiera i szybko wynosi indeks parę procent do góry co na tak wyprzedanym rynku nie jest trudne. Wszystko jest dobrze póki na rynek nie wkradnie się choć odrobina pesymizmu. A tego ostatnio dużo. W momencie chociażby zahamowania odbicia, inwestorzy którzy liczyli na coś więcej i mają akcje od paru tygodni, przestraszeni dalszą wizją spadku pośpiesznie oddają akcję. Do tego dołączają się łapacze dołków, którzy chcą zrealizować chociażby 10 czy 30 pkt zysku oby tylko nie być stratnym. Lawina rusza i wyprzedaży mamy ciąg dalszy. Po co ja to wszystko piszę ? Po to żeby pokazać jakie ryzyko jest teraz przy zajmowaniu długiej pozycji. Szansę na zarobek mamy niewielki bo już 30-40 pkt wyżej czeka bardzo zdeterminowana podaż, a ryzyko łapania dołka jest ogromne. Fakt faktem, że przyjemność to ogromna kupić kontrakty na rocznym minimum, ale tak jak pisałem, minimum które będzie jutro lub pojutrze nie będzie jeszcze dołkiem. Będzie odbicie wyprzedanego rynku i później kolejny spadek. Trochę to wszystko wyprzedzam, ale tak to z reguły bywa. Gwarancji że schemat się powtórzy nie ma nigdy, jednak psychika ludzka jest zawsze taka sama. Na giełdzie to walka chciwości ze strachem. W bessie strach jest zawsze większy. Jedyna szansa na zarobek na długiej, to otwieranie pozycji na zamknięcie sesji i dobra sesja w Stanach. Ale tutaj trzeba mieć więcej szczęścia niż rozumu, żeby w taki sposób zarobić. Przez ostatnie dni otwierało się luką około 40 pkt. Jeszcze w tym tygodniu otworzy się luką do góry. Jednak długie pozycje nie warte są ryzyka ponownej masakry. Akcje to nie moja działka, ale od kupna też będę odwodzić. Nawet jeśli mamy teraz dołek i rynek odbije 5-10% to tak jak pisałem zawsze wraca do tego poziomu tworząć podwójne dno. Jeśli miałoby się to okazać dołkiem, będzie jeszcze okazja kupić. Po 5-10 % wzrostu tak jak pisałem uderza podaż łapaczy dołków i tych którzy nie zdążyli sprzedać. Kto chce niech próbuje. Odbicie będzie na pewno. Ja jednak nie wiem czy z poziomu 1345 czy z poziomu 1100. Sygnałów kupna nie ma, utrzymywać więc należy krótkie pozycje. "Trend Is Your Friend"

Polałem trochę wody więc na koniec coś z techniki. Pisałem dziś w środku sesji o dwóch bardzo ważnych wsparciach. Jedno to wsparcie dla kontraktów na poziomie 1270 pkt. Wykres10 oraz wsparcie dla indeksu 1345 pkt. Wykres8 Wykres9 Nie cytuję się samego siebie ale powtórzę co dziś pisałem. Przy kontynuacji trendu spadkowgo warto więc zwrócić uwagę na te poziomy. 1345 dla Indeksu i 1270 kontrakty. Sam się troszkę zdziwiłem jak zobaczyłem zamknięcię1344,23 na Wig20. Jeśli Stany dobrze zakończą to odbicie od tego poziomu wzmocnione będzie przez to wsparcie i na pewno zachęci wielu do kupna. Potwierdzi tym samym ważność tej linii i stanowić będzie zaporę w przypadku ponownego spadku do tego poziomu. Jeśli Stany dziś po raz kolejny nawalą, do czego bym się skłaniał, to moim zdaniem testowalibyśmy 1270 dla kontraktów. Ten poziom właśnie uważałbym za docelowy spadek. Trend jest tak silny, że śmiesznym trochę jest wyznaczanie docelowego spadku, jednak od dłuższego czasu trzymam się wersji 1200-1300 i w tym przedziale szukałbym dołka. Przynajmniej na parę miesięcy. Siła podaży nie pozwala jednak jak na razie myśleć o dołku. Pomyślimy o tym na niższych poziomach. Wskaźników nawet nie omawiam bo te każą zastawiać samochód i dom i dobierać krótkich ;-) Otwarcie jutro powinno być niżej, a ile niżej zadecydują spadki w Stanach. Jeśli spadków brak to mamy silne odbice. Zobaczymy po sesji za Oceanem. MP
Źródło:Marek Pryzmont i Kamil Jaros
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Długi

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki