Dzisiejszą akcję można podsumować jednym słowem: masakra. Dzisiaj nawet banki poddały się przecenie (chociaż nieco mniejszej niż sektor TMT). Nawet nie było widać wielkiej paniki tylko systematyczne spadanie. Spadki powyżej 10% nie należały do rzadkości (szczególnie wśród TMT). Z dużych spółek chyba jedynie Orbis zachowywał się bardzo dobrze. Nawet Kęty, które dotychczas zachowywały się bardzo dobrze zostały drastycznie przecenione. To wszystko działo się przy relatywnie spokojnym Eurolandzie bo spadków o 1,5% nie można uznać za paniczne. A w naszym regionie BUX spadł o niecały 1%. Mamy najgorszy rynek na świecie.
Niewątpliwie wszyscy stawiają sobie 2 pytania: dlaczego jest aż tak źle (bo nie ma co wierzyć, że to tylko wpływ NASDAQ'a) i kto tak sprzedaje. Na pierwsze pytanie jest dosyć łatwo odpowiedzieć. Giełda wybiega zazwyczaj około 6 miesięcy do przodu i przewiduje co wtedy będzie się działo w gospodarce. To się zgadza. Około września musi być już dramatycznie właśnie w gospodarce. Drugie pytanie proste nie jest. Należałoby założyć, że zagranicy prawie nie ma więc sprzedają fundusze. Jednak mam sygnały, że to właśnie zagranica sprzedaje. Nie mogę gwarantować za jakość tych sygnałów. Jeśli jednak to prawda to powstaje pytanie: dlaczego tak późno, a nie dużo wyżej i spokojniej? Nie wykluczam, że wychodzili i wtedy, a teraz resztkami akcji "dołują" kursy do niewyobrażalnie niskich poziomów. Przebieg sesji na niektórych papierach wskazuje właśnie na chęć zepchnięcia kursu jak najniżej. Ma to swój sens. Zostawienie spalonej ziemi i rynku na łasce kapitałów polskich daje gwarancję, że jak przyjdzie czas to akcje odkupi się dużo taniej niż sprzedawało się olbrzymią większość swoich. Np. Prokom sprzedawany po 160+ zł. może da się odkupić po 60-100? To miałoby sens, ale to tylko taka moja teoryjka.
Analiza techniczna WIG-20 pokazuje dokładnie dramat naszego rynku. Duży obrót, przełamanie 1400 pkt. bez najmniejszych problemów, otworzone okno bessy i pod koniec, kiesy rynki w USA zaczęły dużo spadać, przełamanie (naruszenie) 1350 pkt. to fatalne sygnały. Jakiś plus? Tak indeks odbił się dokładnie od dolnego ograniczenia linii trendu spadkowego co daje nadzieję na ruch do górnego ograniczenia (1430 pkt.). Czy to będzie możliwe pokaże dzisiejsze zakończenie w USA.