Komentarz po sesji
Kolejna dobra sesja do daytradingu. Dlaczego do daytradingu ? Po
pierwsze
na rynku jest duża zmienność, a po drugie przewidzenie sytuacji w
dłuższym
terminie jest znacznie utrudnione. Powody są mam nadzieje jasne. Rynek
jest w
takim stanie emocjonalnym, że najdrobniejsze informacje powodują
spore wzrosty,
albo paniczne wyprzedaże. Trend średnioterminowy jest w dół, ale
spadek na
otwarcie przyznać trzeba był trochę za duży, przynajmniej dla
mnie. Jednak
spadki na rynku kasowym szybko pokazały kto dzisiaj rządzi -
niedźwiedzie.
Trzech muszkieterów SFT PKM OPT ciągnęły skutecznie rynek w
dół. O Elektrimie
nawet nie wspominam, on zawsze w trudnych chwilach pomoże
niedźwiadkom. I
nagle....... jak grom z jasnego nieba spadła na rynek informacja, że
wielka
wróżka NYSE mówi o bardzo tanich akcjach i zachęca do kupna.
Pani Cohen jakby
ktoś nie wiedział. Kropka. Musi być kropka bo nie chcę się
wypowiadać na temat
tej Pani i jej zeszłorocznych prognoz nietrafionych o .... ponad 20%.
Już nic
nie mówię. Wróćmy do tego co się działo u nas. Po tej
informacji kontrakty na
indeksy amerykańskie wystrzeliły razem z Dax'em na północ. Jak
już mówiłem, na
naszym rynku ostatnio więcej emocji niż rozumu, więc czym
prędzej podążyliśmy
śladem giełd zachodnich. Skończyć to się musiało tak jak
się skończyło.
Ostrzegałem że ta "hossa" to patykiem na wodzie pisana i wystarczy
by USA i Dax
przestały rosnąć a podaż przystąpi do silnego ataku. Atak
był na tyle
zdecydowany, że sprowadził kontrakty o prawie 20 pkt. Jak to
wpłynęło na
sytuację techniczną ? Na świeczkach dziennych nic wielkiego się
nie stało.
Wskaźniki powoli zachęcać będą do kupna, ale jeśli spojrzy
się, że dziś,
pierwszy raz od 3 świeczek jest większy obrót i to na pierwszej
spadkowej sesji,
to chęci do kupna może zabraknąć. Spójrzmy na koniec na wykres
Intraday
Oprócz wsparć i oporów, które narysowane są od paru dni,
dodałem na nim kanał
spadkowy. W zależności od tego czy Stany skończą się źle czy
dobrze liczyłbym na
testowanie górnego lub dolnego ograniczenia. Na koniec zapytam samego
siebie
jakie jest ryzyko zostawiania długiej/krótkiej pozycji na noc. Aby
zarobić na
długiej to USA muszą sporo wzrosnąć. W przypadku spadku lub
nawet tylko
neutralnej sesji będzie u nas spadek. Mamy przecież trend spadkowy i
spada dużo
łatwiej niż rośnie. Chociażby dzisiejsze otwarcie. Aby otwarcie
było wyższe
potrzebne jest jeszcze, żeby żadna większa spółka nie dała
ostrzeżenia po sesji.
Widać więc że ryzyko długiej pozycji jest przez ostatnie
tygodnie znacznie
większe, choć nie przesądza to o jutrzejszym spadku. Pokazuje
tylko skalę
ryzyka. Jeśli chodzi o moje zdanie to sądzę, że rynek stać
jeszcze będzie na
jedną małą falę wzrostową, a później zagłębimy się
ponownie w otchłani spadków.
Na jutro liczy się 50% USA 50% Elektrim. MP
Źródło:Marek Pryzmont i Kamil Jaros































































