2009-05-09 08:30 Źródło: POLSKA Gazeta Krakowska
Kolejna branża ofiarą kryzysu i słabego złotego
W tym roku po raz pierwszy spadnie w Polsce sprzedaż komputerów. W
pierwszym kwartale kupiliśmy ich 585 tys., czyli aż o 30 proc. mniej niż w
analogicznym okresie ubiegłego roku - wynika z najnowszych danych
badającej rynek komputerowy firmy IDC. Kryzysowi nie oparły się nawet
bijące do niedawna rekordy popularności laptopy. Sprzedaż ich spadła o 23
proc., choć w poprzednich latach rosła nawet o 70 proc. w skali
roku.
Powód? Przedsiębiorstwa ograniczają zakupy, coraz gorsza sytuacja gospodarstw domowych zmusza także i je do ograniczania wydatków. Wolimy zrezygnować z nowego komputera niż żywności czy leków. Jedną z przyczyn jest też wzrost cen. Kurs euro i dolara od jesieni podskoczył o blisko połowę, podnosząc w zbliżonym stopniu ceny sprzętu elektronicznego. Jeszcze przed rokiem najtańszy na rynku laptop z pełnym oprogramowaniem kosztował 1,4 tys. zł, teraz zaś trudno dostać taki komputer poniżej 2 tys. zł.
Sklepy pozbyły się już zapasów sprzętu kupionego po niższym kursie i duże promocje zdarzają się sporadycznie. Na przykład kilka dni temu MediaMarkt oferował sprzęt w cenie pomniejszonej o podatek VAT. Zdaniem Wioletty Batóg, rzecznika sieci, lepsze oferty pojawią się pod koniec wakacji, gdy wracamy do biur i szkół. Szukający okazji znajdą je głównie w dużych sklepach sieciowych i w internecie. Najbardziej zmniejsza się popularność komputerów stacjonarnych, które już od kilku lat są wypierane z naszych domów i biur przez laptopy. W ubiegłym roku po raz pierwszy sprzedaż pecetów, szacowana na 1,6 mln, była mniejsza niż komputerów przenośnych (2 mln egzemplarzy).
To trend obserwowany na całym świecie i - zdaniem Damiana Godosa z firmy IDC - laptopy w ciągu kilku lat w dużym stopniu zastąpią komputery stacjonarne o podstawowej konfiguracji. Te ostatnie zachowają dominującą pozycję tylko w instytucjach publicznych, szkołach i przedsiębiorstwach, gdzie potrzebne są duże moce obliczeniowe. - Nie wyobrażam sobie również, żeby z pecetów zrezygnowali miłośnicy gier, a to dość duży i cenny odbiorca - mówi Damian Godos. - Nieliczne, superszybkie i wydajne laptopy do gier i multimediów są dwa, trzy razy droższe niż stacjonarne o porównywalnych parametrach - dodaje Szymon Bujalski, wiceprezes sieci Komputronik.
Decyzji o zakupie laptopa w ostatnim czasie sprzyja rozwój sieci bezprzewodowych. W coraz większej liczbie miejsc można znaleźć się w zasięgu internetu. Andrzej Sobol, prezes dystrybutora ABC Data, liczy, że klienci indywidualni jeszcze w tym roku wrócą na zakupy, rekompensując spadek zamówień ze strony firm. Już teraz pojawiła się nowa kategoria kupujących: bezrobotni, którzy mieli służbowe laptopy, a teraz muszą sobie kupić własne. Hitem na rynku mogą być netbooki, małe i lekkie komputery przenośne, stworzone głównie do odbioru poczty i przeglądania stron internetowych.
POLSKA Gazeta Krakowska
Wojciech Taras, Magdalena A. Olczak
Powód? Przedsiębiorstwa ograniczają zakupy, coraz gorsza sytuacja gospodarstw domowych zmusza także i je do ograniczania wydatków. Wolimy zrezygnować z nowego komputera niż żywności czy leków. Jedną z przyczyn jest też wzrost cen. Kurs euro i dolara od jesieni podskoczył o blisko połowę, podnosząc w zbliżonym stopniu ceny sprzętu elektronicznego. Jeszcze przed rokiem najtańszy na rynku laptop z pełnym oprogramowaniem kosztował 1,4 tys. zł, teraz zaś trudno dostać taki komputer poniżej 2 tys. zł.
Sklepy pozbyły się już zapasów sprzętu kupionego po niższym kursie i duże promocje zdarzają się sporadycznie. Na przykład kilka dni temu MediaMarkt oferował sprzęt w cenie pomniejszonej o podatek VAT. Zdaniem Wioletty Batóg, rzecznika sieci, lepsze oferty pojawią się pod koniec wakacji, gdy wracamy do biur i szkół. Szukający okazji znajdą je głównie w dużych sklepach sieciowych i w internecie. Najbardziej zmniejsza się popularność komputerów stacjonarnych, które już od kilku lat są wypierane z naszych domów i biur przez laptopy. W ubiegłym roku po raz pierwszy sprzedaż pecetów, szacowana na 1,6 mln, była mniejsza niż komputerów przenośnych (2 mln egzemplarzy).
To trend obserwowany na całym świecie i - zdaniem Damiana Godosa z firmy IDC - laptopy w ciągu kilku lat w dużym stopniu zastąpią komputery stacjonarne o podstawowej konfiguracji. Te ostatnie zachowają dominującą pozycję tylko w instytucjach publicznych, szkołach i przedsiębiorstwach, gdzie potrzebne są duże moce obliczeniowe. - Nie wyobrażam sobie również, żeby z pecetów zrezygnowali miłośnicy gier, a to dość duży i cenny odbiorca - mówi Damian Godos. - Nieliczne, superszybkie i wydajne laptopy do gier i multimediów są dwa, trzy razy droższe niż stacjonarne o porównywalnych parametrach - dodaje Szymon Bujalski, wiceprezes sieci Komputronik.
Decyzji o zakupie laptopa w ostatnim czasie sprzyja rozwój sieci bezprzewodowych. W coraz większej liczbie miejsc można znaleźć się w zasięgu internetu. Andrzej Sobol, prezes dystrybutora ABC Data, liczy, że klienci indywidualni jeszcze w tym roku wrócą na zakupy, rekompensując spadek zamówień ze strony firm. Już teraz pojawiła się nowa kategoria kupujących: bezrobotni, którzy mieli służbowe laptopy, a teraz muszą sobie kupić własne. Hitem na rynku mogą być netbooki, małe i lekkie komputery przenośne, stworzone głównie do odbioru poczty i przeglądania stron internetowych.
POLSKA Gazeta Krakowska
Wojciech Taras, Magdalena A. Olczak








Dodaj komentarz