Zarabiaj z nami | Logowanie | Newsletter | Forum | Blogi | Konkurs

Znajdź profil

podaj symbol, ticker lub nazwę waloru

szukaj

Księgarnia


Jak zarobić na funduszach. Praktyczny przewodnik dla inwestujących

Cena: 34 zł
więcej narzędzi... 

Moje spółki

TPS16.05-0.93%
PKN34.300.44%
KGH121.100.17%
PEO132.10-0.15%

Statystyka sesji

Statystyka sesji 2012-05-29 09:20:57
Wolumen: 145 401 827 akcji
Obrót: 388 140 472 zł

Akcje: 95 wzrosło, 74 spadło, 75 bez zmian.

Największe wzrosty:
PAT1.8710.0%
BMC9.309.8%
PRD1.189.3%
CMP65.958.6%
TRI2.228.3%
Największe spadki:
IMX4.66-9.9%
BOW5.20-9.6%
PLZ2.16-9.2%
RHD0.95-6.9%
LST0.53-5.4%
Najwyższe wolumeny:
PXM1.252571501
BRS0.60985346
TPE4.16384298
BIO0.07359530
O2O0.52285298
Najwyższe obroty:
KGH121.3011738332
PXM1.256492746
TPE4.163224714
PZU301.903166382
PEO132.103015154


2005-03-17 06:04 Źródło: Gazeta Ubezpieczeniowa

Gazeta Ubezpieczeniowa

Karmienie złudzeniami: Amerykański system emerytalny musi zostać zreformowany


Prezydent Bush zaproponował zmiany w systemie emerytalnym Social Security. Spotkały się z ostrą krytyką nie tylko ze strony opozycyjnej Partii Demokratycznej, ale nawet niektórych republikanów i związków zawodowych. Propozycje budzą także wątpliwości wśród ekspertów europejskich.


Okazuje się jednak, że trzeba działać i to szybko. Najwięcej obaw rodzi rosnący deficyt federalnej instytucji gwarantującej wypłatę emerytur - Pension Benefit Guaranty Corporation (PBGC). O ile w 2000 r. instytucja ta dysponowała jeszcze nadwyżką 9,7 mld dolarów, to w 2004 r. odnotowała już deficyt 23 mld dolarów. Rok 2005 zapowiada pogorszenie sytuacji z racji bankructwa linii lotniczych US Airways i braku wpływów z ratującej się przed upadkiem linii United. Problemy z wpłatami ma także przemysł samochodowy i hutniczy USA.

Dlatego propozycje prezydenta Busha zmierzają w kierunku podwyższenia kwot wpłacanych PBGC przez firmy prowadzące plany emerytalne, zmiany oprocentowania przy kalkulowaniu wypłat emerytalnych oraz ograniczenia wysokości emerytur oferowanych przez poszczególne przedsiębiorstwa. Najważniejszą jest częściowa prywatyzacja systemu Social Security i zobowiązanie pracowników do posiadania rachunku inwestycyjnego, na który wpłacałby obowiązkowo pewną część swego wynagrodzenia aż do momentu przejścia na emeryturę. Jej wysokość uzależniona byłaby zaś od oprocentowania w chwili wpłaty każdej raty oraz spodziewanego okresu życia. Krytycy planu Busha zarzucają wystawienie pracowników na ryzyko zmiany oprocentowania oraz że pracodawcy obawiają się, iż nie podołają obciążeniom finansowym.

Sektor prywatnych funduszy emerytalnych powstał w USA podczas II wojny światowej, gdy urzędowa regulacja płac i cen utrudniała pracodawcom konkurowanie o siłę roboczą. Plany emerytalne pozwalały na nabór bez podwyżek płac. W połowie lat 80. funkcjonowało takich funduszy wg danych PBGC w USA aż 112 tys. Obejmowały 40% zatrudnionych. Obecnie ilość planów spadła o 75%, do 31 tys. i obejmuje tylko 20% zatrudnionych.

Zresztą w Wielkiej Brytanii jest podobnie. Jak podaje londyński „Financial Times” do 1967 r. prywatne plany emerytalne obejmowały pond 6 mln pracowników prywatnego sektora oraz 3 mln w publicznym. Od 1970 r. ich ilość zaczęła spadać. Narodowe Stowarzyszenie Funduszy Emerytalnych (NAPF) twierdzi, że już 70% wszystkich programów wynagrodzeń zamknęło drzwi przed nowymi członkami.

Adair Turner, prezes brytyjskiej Komisji Emerytalnej, który niedawno bawił w USA, wręcz twierdzi, że pytanie dlaczego firmy zamykają dostęp dla nowozatrudnionych jest nie na miejscu. Raczej należy się zapytać, dlaczego trwało to tak długo? Wraz ze zmianą przepisów, które uczyniły wpłaty na fundusze emerytalne coraz wyższe w ciągu minionych 20 lat oraz obniżeniem wieku emerytalnego i wzrostem długości życia (w 1950 r. średnia przeżycia dla mężczyzn na emeryturze wynosiła 12 lat, a obecnie sięga już 19 lat) nie powinno dziwić, że pracodawcy wolą się wycofać z obietnic emerytalnych.

W zakładanych zwrotach kapitału w latach 80. i 90. nie udało się spełnić pokładanych obietnic, zwiększyć wpłaty i obniżyć poziom wypłacanych emerytur lub podwyższyć wieku przejścia na emeryturę. Zamiast tego karmiono ludzi różnymi złudzeniami„ - głosi raport komisji kierowanej przez Turnera.

Jego konkluzje są zbieżne z opiniami szefa amerykańskiego PBGC Bradleya Belta, że „wraz z przekłuciem balonu rachunków inwestycyjnych i spadkiem oprocentowania po kryzysie z września 2001 r. iluzje stabilizacji układu wyparowały”. Dlatego Moshe Milevsky, prof. finansów na York University w Kanadzie i zarazem ekspert ds. emerytalnych, uważa, że propozycje administracji USA będą musiały ulec modernizacji w kierunku bardziej elastycznego podejścia do wpłat na indywidualne konta emerytalne i zezwolenia ich właścicielom na różne wysokości wpłat w różnych okresach czasu. - Chcąc wyobrazić sobie ryzyko na rynku rachunków emerytalnych, wystarczy wziąć pod uwagę tylko ryzyko związane ze zmianą oprocentowania, które ci ludzie będą musieli podjąć - argumentuje.

Adam Wolski





Auta dla Firm w Super Ofercie!

Fiat Professional : Ducato, Doblo, Scudo, Fiorino
Sprawdź rabaty w Viamot – Dealer w Krakowie!

Komentarze do artykułu

Wiadomość przez email

Dziennik Bankier.pl
Tygodnik Firma
Twój e-mail:

Centrum Finansowe

Zamów online produkty finansowe: