Ekonomiści prognozowali, że dynamika PKB eurolandu wyniesie –0,2% kdk i –0,2% rdr wobec –0,3% kdk i 0,7% rdr kwartał wcześniej. Recesję najczęściej definiuje się jako dwa z rzędu kwartały spadku PKB. Tymczasem w Europie mamy do czynienie z dwoma kwartałami bez wzrostu gospodarczego.
Niespodzianką jest silny wzrost PKB w Niemczech. Największa gospodarka strefy euro w pierwszym kwartale urosła o 0,5% kdk po spadku o 0,2% w ostatnich trzech miesiącach 2011 roku. W ujęciu kwartał do kwartału wzrost PKB odnotowano jeszcze w Estonii (0,5%), Belgii (0,3%), Łotwie (1,1%), Litwie (0,8%), Finlandii (1,3%), Austrii (0,2%) i Słowacji (0,8%).
Recesję – a więc przynajmniej dwa kwartały spadku PKB – zaobserwowano w Wielkiej Brytanii, Włoszech, Hiszpanii, Rumunii, Portugalii, Grecji, Holandii a także na Cyprze i w Czechach. Największym rozczarowaniem jest wynik Włoch. Trzecia gospodarka strefy euro skurczyła się aż o 0,8% kdk, choć ekonomiści spodziewali się –0,6%.
Najgorsza sytuacja gospodarcza panowała w Grecji, której PKB skurczył się o 6,2% rdr po spadku o 7,5% kwartał wcześniej. Źle było też w Portugalii, gdzie odnotowano kontrakcję rzędu 2,2%. Łagodniejszy spadek PKB miał miejsce w Czechach (-1% rdr), Hiszpanii (-0,4%), Włoszech i Holandii (po -1,3%) oraz na Węgrzech (-1,5%). Najszybciej rosły gospodarki Łotwy (5,5% rdr), Litwy (4,3%), Estonii (4%) i Słowacji (3,2%). Eurostat nie opublikował jeszcze danych dla siedmiu krajów UE w tym Polski, Irlandii i Szwecji.
K.K.




























































