Rynek zareagował pozytywnie na wiadomości z Grecji. Kilka ostatnich sondaży pokazało wzrost poparcia dla Nowej Demokracji. Konserwatywna partia wygrywa z lewicową SYRIZĄ, która dotychczas spędzała sen z powiek inwestorom, gdyż zapowiadała odrzucenie pakietu pomocowego. Jednocześnie prawicowe ugrupowanie daje nadzieję na kontynuowanie reform.
Tym sposobem ryzyko rozpadu strefy euro straciło obecnie na znaczeniu. Wiadomość wpłynęła dodatnio na postawę euro, które zawróciło z najniższego poziomu od lipca 2010 roku. O poranku euro kosztowało 1,2536 dolara.
Hiszpania wspiera Bankię
Madrycki rząd zdecydował, że przejmie aż 90 proc. udziałów banku Bankia za kwotę 19 mld euro. Wcześniej planowano przejęcie jedynie 45 proc. udziałów. Czwarty pod względem wielkości hiszpański kredytodawca wpadł w kłopoty ze względu na załamanie rynku nieruchomości oraz drastyczny wzrost liczby zagrożonych kredytów.
W ostatnim czasie Hiszpania znalazła się na celowniku inwestorów. Zagrożenie załamaniem systemu bankowego oraz kryzys gospodarczy wywołały silny wzrost oprocentowania obligacji. Ciężar rodzi ryzyko poważnych trudności finansowych Madrytu, które mogą przybrać rozmiary podobne do greckiego kryzysu.
Rynek już zahartowany
Większe zaangażowanie madryckiego rządu w pomoc dla banków oddaje powagę sytuacji. Jednak inwestorzy pozytywnie zareagowali wieści napływające z Hiszpanii. Podobne odczucia wywołują wieści z Grecji. Pozytywnie wygląda także przebieg sesji na azjatyckich rynkach, gdzie przeważa zielony kolor.
W minionym tygodniu WIG20 obronił ważne wsparcie na poziomie 2.000 p. Natomiast złoty ustabilizował się po ostatniej przecenie. Brak inwestorów ze Stanów Zjednoczonych oraz puste kalendarium otwiera przestrzeń do kontynuowania odbicia. Europejski kryzys pozostaje żywy, jednak giełdy są na tyle wyprzedane, że odreagowanie jest coraz bardziej prawdopodobne.
Piotr Lonczak
Bankier.pl
p.lonczak@bankier.pl



























































