REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Jak drogie euro zaakceptują banki centralne?

2008-04-21 10:25
publikacja
2008-04-21 10:25
Dodaj Bankier.pl w Google
Wśród handlujących walutami trwa dyskusja na temat ostatniego komentarza wydanego przez grupę G-7. Inwestorzy i analitycy zastanawiają się, czy istnieje granica kursu EUR/USD, która skłoniłaby banki centralne do interwencji.

11. kwietnia po posiedzeniu ministrów finansów oraz szefów banków centralnych siedmiu najbardziej uprzemysłowionych państw świata wydano oświadczenie, w którym grupa G-7 wyraziła swoje zaniepokojenie „gwałtownymi zmianami” kursów walutowych. Inwestorzy przestraszyli się wówczas, że największe banki centralne będą interweniować na rynku, co spowodowało gwałtowne lecz krótkotrwałe umocnienie dolara.

Jednakże ostatnio analitycy zaczęli traktować treść tego komentarza bardziej dosłownie. Uznano bowiem, że bankierom centralnym nie podoba się zbyt duża zmienność na Forexie, natomiast akceptują oni słabego dolara, ze wszystkimi tego konsekwencjami dla światowej gospodarki.

Tolerowanie deprecjacji dolara oznacza kłopoty dla eksporterów ze strefy euro oraz Japonii, lecz z drugiej strony wspiera amerykański eksport, dzięki któremu Stany Zjednoczone nie znalazły się w recesji już w czwartym kwartale 2007. Silne euro pomaga też europejskim władzom monetarnym w walce z inflacją, która zdecydowanie przekracza dwuprocentowy cel inflacyjny EBC.

Poza tym zdaniem ekonomistów dla przedsiębiorstw żyjących z eksportu zabójczy okazuje się nie tyle wysoki kurs EUR/USD, co jego nagłe zmiany nie dające czasu na przystosowanie się do nowych warunków.

„Czy istnieje jakiś poziom kursu euro, przy którym gospodarka się załamie? Otóż nie, bo jest to proces stopniowy” – powiedział agencji Bloomberga Thomas Mayer, główny ekonomista w londyńskim oddziale Deutsche Banku.

Wydaje się też, że pomimo słów amerykańskiego sekretarza skarbu Henry’ego Paulsona o „mocnym dolarze” amerykańskim władzom słabość ich waluty jest na rękę. To z kolei wyklucza możliwość skoordynowanej interwencji, podobnej do tej z roku 2000, kiedy to banki centralne państw G-7 wspólnie skupowały euro, pomagając jej odrobić straty względem dolara.

W poniedziałek rano kurs EUR/USD poszedł w górę o 0,4% i o godzinie 10:20 osiągnął poziom 1,5869$. Wielu analityków prognozuje, że jeszcze w tym kwartale euro umocni się do poziomu 1,63 dolara.

K.K.
Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Rodzinne urodziny Zygmunta Solorza we Florencji. Czy to zwiastun końca sporu o sukcesję?
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Waluty

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki