Nowy rząd Islandii odwraca się od Unii Europejskiej. Rozpoczęte przez poprzednią ekipę negocjacje akcesyjne zostaną wstrzymane.
Sigmundur David Gunnlaugsson, który w tym tygodniu obejmie urząd premiera Islandii, zadecydował o wstrzymaniu rozmów dotyczących wejścia Islandii do Unii Europejskiej. Informację o tym fakcie przekazał agencji Bloomberga doradca przyszłego szefa islandzkiego rządu. Według jego wypowiedzi, w sprawie kontynuowania rozmów rozpisane zostanie referendum, choć jego termin nie jest jeszcze znany.
![]() | »Czy powstanie gospodarcze NATO? |
Negocjacje akcesyjne rozpoczął socjaldemokratyczny rząd, który doszedł do władzy po kryzysie, który wstrząsnął życiem Islandczyków. Ekipa Johanny Sigurdardottir przekonywała, że wstąpienie do UE przyniesie Islandii długoterminowe bezpieczeństwo. W trakcie negocjacji osiągnięto porozumienie w jednej trzeciej spośród 33 obszarów tematycznych.
Zmiana władzy w Islandii następuje po tym, jak kwietniowe wybory wygrała koalicja eurosceptycznych partii centroprawicowych. Partia Niepodległości i Partia Postępu były u władzy w latach 1991-2009. To za ich rządów Islandia padła pierwszą ofiarą światowego kryzysu, który sprowadził kraj na krawędź bankructwa.

Pozostając poza Unią Europejską, Islandia ściśle współpracuje ze wspólnotą poprzez przynależność do wspólnego rynku oraz dostosowanie wielu dziedzin swojego prawa do standardów unijnych. Od 1996 r. jest też członkiem strefy Schengen.
Od chwili opanowania dramatycznych wydarzeń z przełomu 2008 r. i 2009 r., Islandia rozwija się w tempie szybszym niż strefa euro. Bezrobocie na wyspie wynosi 5,8% wobec średniego poziomu 12% w strefie euro. Islandia wciąż utrzymuje jednak kontrolę kapitału, którą MFW zalecił jej, jako jeden z środków łagodzących efekty kryzysu.
/mz
































































