REKLAMA

Inflacja: oczekiwano 4,1 proc., będzie tylko 3,5 proc.?

2008-08-22 10:56
publikacja
2008-08-22 10:56
Dodaj Bankier.pl w Google
Warszawa, 22.08.2008 (ISB) - Wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych (CPI) w 2008 roku wyniesie średniorocznie 3,5% wobec 2,5% w 2007 roku i w porównaniu do 4,1% przewidywanych na ten rok w założeniach do budżetu 2009, wynika z opublikowanej przez Ministerstwo Gospodarki "Analizy sytuacji gospodarczej Polski w I połowie 2008 r.".

"W okresie styczeń-czerwiec 2008 r. wskaźnik CPI ukształtował się powyżej górnego progu przedziału odchyleń od celu inflacyjnego (4,2% wobec analogicznego okresu roku poprzedniego). W głównej mierze o wzroście wskaźnika zadecydowały czynniki zewnętrzne (wzrost cen ropy naftowej i żywności w skali światowej). Dodatkowo korzystna sytuacja gospodarcza, która pobudza popyt wewnętrzny (poprawa sytuacji na rynku pracy, wyższa siła nabywcza wszystkich grup społecznych) działa proinflacyjnie. Z kolei czynnikiem hamującym inflację pozostawał mocny złoty" - napisali analitycy resortu.

Ich zdaniem, w 2008 roku poziom inflacji będzie kształtował się z jednej strony pod wpływem wysokiej dynamiki popytu krajowego, a z drugiej strony pod wpływem nadal wysokiego bezrobocia. Jednocześnie, uwzględniając niedobory pracowników pewnych zawodów, przewidywany jest dalszy wzrost oczekiwań płacowych. "Nadal oczekujemy też aprecjacji złotego" - napisali analitycy.

"Uwzględniając wszystkie czynniki ocenia się, że wzrost cen może osiągnąć poziom ok. 3,5%" - czytamy w raporcie. (ISB)

lk/tom
Źródło:
Tematy

Komentarze (10)

dodaj komentarz
~kaka
koszyk inflacyjny jest źle skonstruowany!!! nie odzwierciedla zmian cen dotykajacych większośc obywateli!!
~o2o
Jakie cuda można zdziałać majstrując koszykiem inflacyjnym.
Styczeń 2009 to +20% ceny prądu (tzw liberalizacja rynku energii).
Chcieliście liberalizmu to macie go... i to dopiero początek
reform "liberalnych".

W Polsce panuje taki liberalizm, że towary budowlane
(produkowane w Polsce) opłaca się sprowadzać
Jakie cuda można zdziałać majstrując koszykiem inflacyjnym.
Styczeń 2009 to +20% ceny prądu (tzw liberalizacja rynku energii).
Chcieliście liberalizmu to macie go... i to dopiero początek
reform "liberalnych".

W Polsce panuje taki liberalizm, że towary budowlane
(produkowane w Polsce) opłaca się sprowadzać z Niemiec, Czech
czy Słowacji.
Czy któryś z doświadczonych "liberałów" potrafi wyjaśnić ten
fenomenalny polski liberalizm?

PS. Proszę się nie wykręcać podatkiem VAT. (w Polsce 22%, na
Słowacji 19%), w przypadku gdy ceny materiałów budowlanych na
Słowacji są tańsze od tych kupowanych w Polsce o 20-30%.
~m2
Dnia 2008-08-22 o godz. 14:50 ~o2o napisał(a):
> Jakie cuda można zdziałać majstrując koszykiem inflacyjnym.
> Styczeń 2009 to +20% ceny prądu (tzw liberalizacja rynku
> energii).
Chcieliście liberalizmu to macie go... i to
> dopiero początek
reform "liberalnych".

W
> Polsce
Dnia 2008-08-22 o godz. 14:50 ~o2o napisał(a):
> Jakie cuda można zdziałać majstrując koszykiem inflacyjnym.
> Styczeń 2009 to +20% ceny prądu (tzw liberalizacja rynku
> energii).
Chcieliście liberalizmu to macie go... i to
> dopiero początek
reform "liberalnych".

W
> Polsce panuje taki liberalizm, że towary budowlane
> (produkowane w Polsce) opłaca się sprowadzać z Niemiec,
> Czech
czy Słowacji.
Czy któryś z doświadczonych
> "liberałów" potrafi wyjaśnić ten
> fenomenalny polski liberalizm?

PS. Proszę się nie wykręcać
> podatkiem VAT. (w Polsce 22%, na
Słowacji 19%), w przypadku
> gdy ceny materiałów budowlanych na
Słowacji są tańsze od
> tych kupowanych w Polsce o 20-30%.

opłaca się sprowadzać nawet ze stanów
~TR
Chyba inspektorzy badający ceny produktów podobnie jak klienci nie zwracają uwagi na rozmiary opakowań. Pomimo zmniejszania się ilości produktu w opakowaniu jego cena i tak rośnie. Co za matoły liczą tą inflację!
~TR
Gówno prawda - porównując od 2005 roku, obecnie wydajemy 2x tyle na żarcie, kosmetyki, detergenty, więc niech nie robią nas w konia. Chyba 35% a nie 3,5%!!!
targel
Dnia 2008-08-22 o godz. 12:31 ~TR napisał(a):
> Gówno prawda - porównując od 2005 roku, obecnie wydajemy 2x
> tyle na żarcie, kosmetyki, detergenty, więc niech nie robią
> nas w konia. Chyba 35% a nie 3,5%!!!


Furmanie, nie bądź mądrzejszy od konia
~m2
Dnia 2008-08-22 o godz. 12:31 ~TR napisał(a):
> Gówno prawda - porównując od 2005 roku, obecnie wydajemy 2x
> tyle na żarcie, kosmetyki, detergenty, więc niech nie robią
> nas w konia. Chyba 35% a nie 3,5%!!!
telewizory, komputery, czołgi i traktory staniały
~TR odpowiada ~m2
No właśnie kurde, w tym miesiącu akurat nie kupiłem kolejnego czołgu - dlatego tak drogo mi się żyje.
~buc
no ich chyba wali na leb!durnie?czy z nas durniow robia!

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki