Przeczucia odnośnie tempa rozwoju amerykańskiej gospodarki pogarszały się z tygodnia na tydzień. Pierwszym negatywnym sygnałem było obniżenie prognoz wzrostu przez Rezerwę Federalną sprzed kilku tygodni. W tym tygodniu władze monetarne potwierdziły swoje stanowisko w publikacji raportów lokalnych oddziałów Fed, w tzw. Beżowej Księdze.
Okazało się, że amerykańska gospodarka urosła w drugim kwartale o 2,4% w ujęciu annualizowanym. Był to wynik gorszy od prognoz, które mówiły o wzroście o 0,2% większym. Przez pierwsze trzy miesiące roku wzrost wynosił 3,7%. Była to korekta z wyniku 2,7%.
Ta informacja sprawiła, że początek notowań upłynął pod znakiem spadków. Jednak po pewnym czasie giełdy zaczęły odrabiać straty. Było to spowodowane kilkoma czynnikami.
Pierwszy z nich kwartalne raporty spółek giełdowych. Ubezpieczyciel MetLife pochwalił się lepszym wynikiem niż w zeszłym roku. Producent oprogramowania McAfee zaskoczył analityków z tego samego powodu. Internetowe biuro podróży Expedia Inc. Również wypracowała wyniki lepsze od przewidywań.
Do tej pory 77% spółek z indeksu S&P 500, które przedstawiły wyniki, osiągnęło rezultaty lepsze od oczekiwań. Zyski spółek wzrosły o 35% w stosunku do poprzedniego roku.
Nie bez znaczenia były wyniki osiągnięte przez indeksy nastrojów konsumentów i aktywności biznesowej. Wskaźnik Uniwersytetu Michigan obniżył się do 67,8 pkt. Spadek był jednak mniejszy niż przewidywano. Indeks Chicago PMI zaskoczył analityków, gdyż wzrósł do poziomu 62,3 pkt. Przewidywano znacznie gorszego rezultatu.
W piątek indeks S&P 500 zakończył notowania wzrostem o jedną setną procenta. DJIA spadł o 0,01%. Nasdaq Composite zyskał 0,13%.
P.L.



























































