2009-11-03 17:29 Źródło: Bankier.pl
Hossa w USA w worku świętego Mikołaja?
Ze Stanów Zjednoczonych napływają kolejne dane makroekonomiczne. Przeważnie są one, jak w wypadku PKB czy indeksu PMI, lepsze od oczekiwań. Dlaczego więc indeksy od około dwóch tygodni znajdują się w odwrocie? Czy to początek nowej bessy, czy zaplanowane działanie instytucji finansowych?
Wielu obserwatorów rynku już od dawna spodziewało się głębszej korekty. Jednak kiedy już ona nadeszła, nikt nie jest w stanie powiedzieć, kiedy dobiegnie końca. Główny ekonomista Alpha Financial Services, Jacek Maliszewski, twierdzi, że już koniec 2009 roku przyniesie inwestorom tradycyjny „rajd świętego Mikołaja”, czyli krótko mówiąc wzrosty.
Krach – nie, raczej czekanie na okazję
Na samym początku wśród argumentów za panowaniem byka Maliszewski wymienia to, że najwięksi gracze na rynku mają okazję osiągnąć dobre wyniki i po prostu nie będzie im zależało na spadkach. „Po drugie wyobrażają sobie państwo co stałoby się ze światowym systemem finansowym, gdyby rok po upadku Lehman Brothers doszło do kolejnego krachu? Po trzecie dane makroekonomiczne. Niska baza sprzed roku powoduje, że w IV Q 2009 jest szansa na potężny skok dodatniej dynamiki wzrostu PKB w USA – jest więc pod co grać” , wylicza analityk.
Skoro więc wszystkim podobno tak bardzo zależy na zwyżce cen akcji, to dlaczego od dwóch tygodni jesteśmy świadkami korekty? „ (...) to bardzo dobre posuniecie, by wywołać korektę właśnie teraz, ponieważ staje się ona ostatnią szansą na w miarę tanie skupy akcji w tym roku. Właśnie ten scenariusz wydaje mi się najbardziej logiczny, ale oczywiście może się załamać jeśli niedźwiedzie będą miały więcej argumentów (kasy) po swojej stronie” , tłumaczy Maliszewski.
Wszystko w rękach rządu?
Obecne spadki to też jednak efekt strachu przed skutkami wycofania się rządu USA z programów stymulujących. „ (...) faktycznie w piątek kończy się rządowy program skupu długu bezpośrednio na amerykańskim rynku, ale programy TAF i TSFL będą trwały aż do marca, co oznacza, że choć rynek długu nie będzie już wspierany to wciąż FED będzie skupywał „toksyczne aktywa”, a amerykańskie obligacje nimi nie są” , uważa ekonomista AFS.
Zastanówmy się w tym miejscu jaką rolę w tym wszystkim pełnią wspomniane obligacje. Maliszewski odpowiada – „ (...) gdy największy gracz na amerykańskim rynku długu (ocenia się, że FED ma 47 % udział w rynku po stronie popytu na obligacje) odpuści i prawdopodobnie zacznie się tam bessa to uwalniany będzie czysto prywatny kapitał, który będzie szukał stopy zwrotu i jestem przekonany, że znacznej części wróci na rynek akcji dalej pompując indeksy” .
W tym miejscu koło się zamyka. Wszystko wydaje się pięknie wytłumaczone i logicznie poukładane. Jednak gdyby rynek był tak przewidywalny, za euro powinniśmy już płacić nie 1,47 dolara, ale być może nawet 1,57 dolara. Prognozy Maliszewskiego przedstawiają jedną z możliwości. Ma ona swoje wady i zalety. A szanse na realizację? Czas pokaże...
Tomasz Woźniak
REKLAMA
Wielu obserwatorów rynku już od dawna spodziewało się głębszej korekty. Jednak kiedy już ona nadeszła, nikt nie jest w stanie powiedzieć, kiedy dobiegnie końca. Główny ekonomista Alpha Financial Services, Jacek Maliszewski, twierdzi, że już koniec 2009 roku przyniesie inwestorom tradycyjny „rajd świętego Mikołaja”, czyli krótko mówiąc wzrosty.
Krach – nie, raczej czekanie na okazję
Na samym początku wśród argumentów za panowaniem byka Maliszewski wymienia to, że najwięksi gracze na rynku mają okazję osiągnąć dobre wyniki i po prostu nie będzie im zależało na spadkach. „Po drugie wyobrażają sobie państwo co stałoby się ze światowym systemem finansowym, gdyby rok po upadku Lehman Brothers doszło do kolejnego krachu? Po trzecie dane makroekonomiczne. Niska baza sprzed roku powoduje, że w IV Q 2009 jest szansa na potężny skok dodatniej dynamiki wzrostu PKB w USA – jest więc pod co grać” , wylicza analityk.
Skoro więc wszystkim podobno tak bardzo zależy na zwyżce cen akcji, to dlaczego od dwóch tygodni jesteśmy świadkami korekty? „ (...) to bardzo dobre posuniecie, by wywołać korektę właśnie teraz, ponieważ staje się ona ostatnią szansą na w miarę tanie skupy akcji w tym roku. Właśnie ten scenariusz wydaje mi się najbardziej logiczny, ale oczywiście może się załamać jeśli niedźwiedzie będą miały więcej argumentów (kasy) po swojej stronie” , tłumaczy Maliszewski.
Wszystko w rękach rządu?
Obecne spadki to też jednak efekt strachu przed skutkami wycofania się rządu USA z programów stymulujących. „ (...) faktycznie w piątek kończy się rządowy program skupu długu bezpośrednio na amerykańskim rynku, ale programy TAF i TSFL będą trwały aż do marca, co oznacza, że choć rynek długu nie będzie już wspierany to wciąż FED będzie skupywał „toksyczne aktywa”, a amerykańskie obligacje nimi nie są” , uważa ekonomista AFS.
Zastanówmy się w tym miejscu jaką rolę w tym wszystkim pełnią wspomniane obligacje. Maliszewski odpowiada – „ (...) gdy największy gracz na amerykańskim rynku długu (ocenia się, że FED ma 47 % udział w rynku po stronie popytu na obligacje) odpuści i prawdopodobnie zacznie się tam bessa to uwalniany będzie czysto prywatny kapitał, który będzie szukał stopy zwrotu i jestem przekonany, że znacznej części wróci na rynek akcji dalej pompując indeksy” .
W tym miejscu koło się zamyka. Wszystko wydaje się pięknie wytłumaczone i logicznie poukładane. Jednak gdyby rynek był tak przewidywalny, za euro powinniśmy już płacić nie 1,47 dolara, ale być może nawet 1,57 dolara. Prognozy Maliszewskiego przedstawiają jedną z możliwości. Ma ona swoje wady i zalety. A szanse na realizację? Czas pokaże...
Tomasz Woźniak
- Hossa w USA w worku świętego Mikołaja? Autor: ~olo 2009-11-03 18:56
- Akcje są przewartościowane o co najmniej 30-40% i spadają Panie analityku.Spowodował to $ na 0%, którym zalano rynki.
- Hossa w USA w worku świętego Mikołaja? Autor: ~bax 2009-11-03 19:14
- napedzili te akcje tym pieniadzem ktorego niby nie widac a teraz jak pare procent spadaja to wielkie zdziwienie a niby dlaczego tylko u nas tak jest ze akcje kilka mcy rosna nie piszcie glupot a od k (..)
- Re: Hossa w USA w worku świętego Mikołaja? Autor: ~mar 2009-11-03 19:20
- Taak. Tylko dlaczego najslabiej rosna w polsce, po czym najslabiej spadaja... Polska, to jedyny kraj ktorego nie siegnie recesja w UE.
- Re: Hossa w USA w worku świętego Mikołaja? Autor: ~mar 2009-11-03 19:21
- Najmocniej spadaja oczywiscie, tak jak dzis na przyklad. Sorry.
- Re: Hossa w USA w worku świętego Mikołaja? Autor: tf_pelek 2009-11-04 09:31
- Nie ma recesji bo Państwo jest największym pracodawcą ;-) i utrzymało wydatki biorąc gigantyczne pożyczki ;-)
- Re: Hossa w USA w worku świętego Mikołaja? Autor: ~Tchórzofredka 2009-11-03 20:00
- USA juz na plusa wychodzą
- Re: Hossa w USA w worku świętego Mikołaja? Autor: ~Liso 2009-11-03 22:15
- Zobaczymy czy te "plusy" będą w najbliższym czasie.....:).......
- Hossa w USA w worku świętego Mikołaja? Autor: ~Rob 2009-11-03 23:33
- ale jaja a u nas dalej gledza o bessie,ha,ha,ha..


Dodaj komentarz