Na dzisiejszym posiedzeniu Rada Europejskiego Banku Centralnego postanowiła pozostawić cenę pieniądza na poziomie 4%, zaś Bank Anglii utrzymał główną stopę procentową na poziomie 5%. Jednak dużo więcej emocji wzbudzi zapewne konferencja Jean-Claude’a Tricheta, która rozpocznie się o godzinie 14:30.
Analitycy spodziewają się bardzo „jastrzębich” wypowiedzi szefa EBC, który jest zadeklarowanym zwolennikiem walki z inflacją. Jednak prawdziwą sensacją byłoby użycie przez Tricheta sformułowań pozwalających spodziewać się rychłej podwyżki stóp procentowych w strefie euro.
Tymczasem o godzinie 14:10 kurs EUR/USD zniżkował o 0,1%, osiągając wartość 1,5399$. Dolar zyskiwał też 0,8% względem jena, notując kurs 106,11 jenów. Po raz kolejny stracił za to brytyjski funt, który względem „zielonego” stracił 0,2%, osiągając wartość 1,9500 dolara.
Wczoraj oraz we wtorek o rosnących oczekiwaniach inflacyjnych w USA mówił szef Fed-u Ben Bernanke. Wypowiedzi te doprowadziły do aprecjacji dolara, który w drugim kwartale zyskał względem euro już 2,5%, zaś w pierwszych trzech miesiącach roku stracił 8%.
K.K.



























































