Po wtorkowym optymizmie napędzanym nadzieją zażegnania greckiego kryzysu nie pozostało śladów. Obawy dotyczące przyszłości Hellady powróciły za sprawą przemówienia ministra finansów Evangelosa Venizelosa, który powiedział, że jego kraj jest szantażowany przez rynki finansowe oraz wymaga bolesnego programu oszczędnościowego. Ponadto członek ateńskiego rządu powiedział, że greckiej gospodarce grozi upadek.
Międzynarodowy Fundusz Walutowy oczekuje spowolnienia światowej gospodarki. Najświeższe prognozy oczekują wzrostu na poziomie 4 proc. w tym oraz kolejnym roku. Wcześniej przewidywano, że światowy produkt krajowy brutto będzie zwiększał się w tempie odpowiednio 4,5 proc. i 4,3 proc. Największe wyhamowanie ma dotknąć Stany Zjednoczone oraz strefę euro. Natomiast Chiny doświadczą jedynie kosmetycznego ochłodzenia koniunktury.
Kluczowe znaczenie dla sytuacji na rynkach finansowych będzie miał dzisiejszy komunikat po posiedzeniu Federalnego Komitetu Otwartego Rynku. Inwestorzy mają nadzieję, że Rezerwa Federalna spełni obietnice i przedstawi program udzielenia wsparcia gasnącemu ożywieniu. Jednak za kolejnym poluzowaniem polityki pieniężnej przemawia wysoka inflacja oraz silna opozycja wobec Bena Bernanke. Wszystko wyjaśni się o 20.15, kiedy FOMC opublikuje komunikat po posiedzeniu.
Przed 13.30 na europejskich giełdach przeważała czerwień. Niemiecki DAX spadał 1,5 proc. a francuski CAC 40 ponad 1,3 proc. Brytyjski FTSE 100 tracił ponad 0,7 proc. a hiszpański IBEX 35 blisko 0,9 proc.
PL
Zobacz też:
» Węgry: Spłata kredytu we frankach po kursie ustalonym przez rząd
» 5 najczęstszych kłamstw o kryzysie
» Mocna korona kłuje w oczy Polaków
» Węgry: Spłata kredytu we frankach po kursie ustalonym przez rząd
» 5 najczęstszych kłamstw o kryzysie
» Mocna korona kłuje w oczy Polaków
































































