Greccy parlamentarzyści zaakceptowali program dotkliwych oszczędności, który nareszcie spełnia oczekiwania ekspertów trojki. Teraz nic nie stoi na przeszkodzie, aby Ateny otrzymały pożyczkę wartości 130 mld euro. Pieniądze pozwolą uniknąć niekontrolowanego bankructwa Grecji, które miałoby trudne do przewidzenia konsekwencje dla systemu finansowego.
Jednocześnie ateński rząd osiągnął porozumienie z prywatnymi inwestorami w kwestii redukcji zadłużenia. Prywatni inwestorzy zaakceptowali 100 mld euro straty na greckich obligacjach.
Rozwiązanie dwóch najważniejszych greckich problemów stanowi dużą ulgę dla inwestorów, którzy w ostatnich tygodniach znajdowali się pod wpływem niepokojących doniesień z Aten. Droga do zażegnania kryzysu jest wciąż daleka, lecz obecnie można oczekiwać chwili wytchnienia.
Japonia niepokoi
Spadek japońskiego produktu krajowego brutto był większy, niż oczekiwano, gdyż wyniósł w ujęciu annualizowanym aż 2,3 proc. w czwartym kwartale 2011 roku. Natomiast w trzecim kwartale gospodarka rosła w tempie wynoszącym 7 proc.
Dzisiejsze dane pokazały, że mimo niemal roku, jaki minął od dramatycznego trzęsienia ziemi, japońska gospodarka jest daleka od stabilizacji. Problemy Kraju Kwitnącej Wiśni stanowią obciążenia dla światowej koniunktury, gdyż po Stanach Zjednoczonych i Chinach, Japonia jest najważniejszą gospodarką świata.
Umiarkowany optymizm
Wszyscy mają świadomość, że koniec europejskiego kryzysu pozostaje odległą perspektywą, a sytuacja gospodarcza jest daleka od zadowalającej. Jednak ochota do wzrostu po udanym początku roku pozostaje silna.
Poranek mija pod znakiem umiarkowanego optymizmu. Drożeje euro oraz zyskują kontrakty terminowe, a sesja na azjatyckich giełdach przyniosła powściągliwe wzrosty. Sesja na europejskich rynkach powinna rozpocząć się od wzrostów.
Piotr Lonczak
Bankier.pl
p.lonczak@bankier.pl





























































