Grecja wciąż niepokoi inwestorów. Dzisiaj premier Lukas Papademos spotka się z politykami najważniejszych partii, aby ostatecznie zamknąć kwestię programu reform. Finalne rozmowy były wielokrotnie przekładane, dlatego wciąż nie można mieć pewności, że politycy zdołają wypracować dzisiaj kompromis.
Reformy stanowią warunek postawiony przez ekspertów Tojki, od których opinii uzależniona jest wypłata drugiej pożyczki dla Aten, która pozwoli na wykupienie obligacji zapadających w marcu. Bez 130 mld euro Ateny będą zmuszone ogłosić niewypłacalność.
Rada Polityki Pieniężnej pozostawiła stopy procentowe na niezmienionym poziomie. Decyzja była zgodna z oczekiwaniami, dlatego nie wywarła większego wpływu na postawę złotego. Podczas popołudniowej konferencji prezes Marek Belka powiedział, że wzrost stóp procentowych jest bardziej prawdopodobny niż obniżka, gdyż inflacja pozostaje na zbyt wysokim poziomie.
Agencja Standard & Poor's zamierza obniżyć rating Grecji do poziomu selektywnej niewypłacalności. Rating zostanie podniesiony po zakończeniu operacji zamiany obligacji, lecz pozostanie na niskim poziomie. Agencja zapewniła, że ocena Niemiec jest niezagrożona. Ponadto nie spodziewa się rozpadu strefy euro.
Sesja na warszawskiej giełdzie zakończyła się wzrostem indeksu WIG20 o 0,1 proc. do 2.376,65 punktów. Poziom 2.400 p. pozostaje poza zasięgiem warszawskich byków. Kontrakty na WIG20 zakończyły sesję na poziomie 2.390 p. Na europejskich parkietach przeważały dzisiaj niewielkie spadki, a sesja na nowojorskiej giełdzie zaczęła się na czerwono.
PL





























































