Niemal wszystkie spółki wchodzące w skład indeksu Dow Jones Industrial Average były notowane na czerwono. Wyjątkiem był tylko Kraft Foods, którego walory rosły o 0,2 proc.
Spadek cen akcji należy tłumaczyć pogorszeniem nastrojów na światowych rynkach finansowych. Wsparciem dla kupujących nie mogą być notowania na giełdach w Europie, gdzie dziś dominuje kolor czerwony. Na parkietach w Londynie i Paryżu najważniejsze indeksy traciły ponad 1,7 proc. W Niemczech DAX spadał o 1,3 proc.
Zapowiada się na to, że giełdy w Stanach zanotują czwartą z rzędu spadkową sesję. Okazuje się, że optymizm związany z raportami kwartalnymi bardzo szybko wygasł. W ostatnich dniach nie pomogły nawet plany znaczących fuzji i przejęć.
Osłabienie wiary w trwałość ożywienia w gospodarce stwarza obawę o zmniejszenie popytu na surowce przemysłowe, co materializuje się w spadku ich cen. Surowcom nie służy również umocnienie dolara. Te czynniki sprawiają, że tanieją spółki górnicze. Producent aluminium Alcoa tracił blisko 1,5 proc.
O 16:00 inwestorzy poznają wielkość sprzedaży domów na rynku wtórnym. Oczekiwania nie są optymistyczne, ponieważ spodziewany jest spadek wskaźnika o niemal 12 proc. do poziomu 4,75 miliona. W poprzednim miesiącu liczba sprzedanych domów wyniosła 5,37 miliona.
Mizerna kondycja rynku nieruchomości stanowi duże obciążenie dla amerykańskiej gospodarki. Rynek nieruchomości jest obok rynku pracy największym problemem amerykańskiej gospodarki. Jednocześnie rynki otrzymają informacje o indeksie koniunktury w rejonie Richmond. W tym przypadku przewidywania również nie są optymistyczne, gdyż mówią o osłabieniu aktywności.
P.L.






























































