Grecki parlament przeforsował oszczędności, które były warunkiem otrzymania drugiej pożyczki od europejskich partnerów. Dodatkowe 130 mld euro zgodnie z oczekiwaniami powinno pomóc Atenom uniknąć niekontrolowanego bankructwa.
Ponadto zamknięto kwestię umorzenia długów, które zostaną obcięte o 70 proc. Prywatni inwestorzy zaakceptowali zatem 100 mld euro straty na greckich obligacjach.
Ostatnie tygodnia przebiegały pod dyktando doniesień z Grecji, która negocjowała umorzenie długów oraz opierała się przed dodatkowymi oszczędnościami. Zamknięcie tych kwestii przyniosło ulgę inwestorom, teoretycznie torując drogę do dalszych wzrostów.
Jednak początek poniedziałkowej sesji zdradza obecność niepewności na rynkach. Uniknięcie bankructwa Grecji nie oznacza przecież rozwiązania problemu przerostu zadłużenia w strefie euro ani nie zapewni dynamicznego wzrostu gospodarczego. Przed Unią Europejską stoją wciąż olbrzymie wyzwania, które będą destabilizować rynki.
Dzisiejsze wzrosty mogą być jedynie przystankiem w korekcie rozpoczętej w połowie minionego tygodnia, gdyż wciąż wiele spraw nie zostało załatwionych. Teraz palącą kwestią jest oficjalne potwierdzenie wypłaty drugiego pakietu pomocowego. Zgodnie z planami unijni politycy podejmą stosowne decyzje podczas szczytu, który rozpocznie się w środę.
Początek sesji na warszawskiej giełdzie przyniósł umiarkowane wzrosty. WIG20 rósł 0,9 proc., a kontrakty na indeks blue chipów zyskiwały 0,6 proc. Najlepszymi spółkami byli producenci surowców – akcje KGHM rosły ponad 2 proc., a walory JSW niemal 2,9 proc.
Drożały akcje banków PKO BP i Pekao SA. Pozytywnie na postawę spółek wpłynęła informacja, że Komisja Nadzoru Finansowego może pozwolić bankom na wypłatę dywidendy za poprzedni rok. KNF uzależnia zgodę na przekazanie zysku akcjonariuszom od sytuacji banków, w szczególności spełnienia wymogów adekwatności kapitałowej. Takie informacje przedstawił dzisiejszy Parkiet.
PL




























































