Zarabiaj z nami | Logowanie | Newsletter | Forum | Blogi | Konkurs

Znajdź profil

podaj symbol, ticker lub nazwę waloru

szukaj

Księgarnia


Giełda papierów wartościowych. Poradnik bez kantów

Cena: 34,90 zł
więcej narzędzi... 

Moje spółki

TPS16.200.93%
PKN34.15-0.18%
KGH120.902.28%
PEO132.300.68%

Statystyka sesji

Statystyka sesji 2012-05-28 17:34:58
Wolumen: 193 958 249 akcji
Obrót: 984 263 974 zł

Akcje: 183 wzrosło, 131 spadło, 84 bez zmian.

Największe wzrosty:
ITB4.8018.5%
IFC5.7617.3%
RES20.5311.3%
PCI4.4010.0%
PXM1.269.6%
Największe spadki:
EMP51.50-52.1%
O2O0.49-21.0%
ASI2.17-18.1%
MAK2.81-7.9%
PRD1.08-6.9%
Najwyższe wolumeny:
PXM1.2614051184
BRS0.595472429
MDS0.544392243
TPE4.183629347
OIL1.212619439
Najwyższe obroty:
KGH120.9079496320
PEO132.3071712688
PGE17.8063213684
PKO31.4062270218
PKN34.1545350266


2004-03-12 06:03 Źródło: Inwestor Finansowy

Inwestor Finansowy

Giełda: Jak szybko zostać bogatym


Od dawna giełda jest centralnym ogniwem gospodarki i miejscem kultu pieniądza. Nic więc dziwnego, że zawsze przyciągała tych, którzy sądzili, że uda im się dużo zarobić. Za nimi podążali ci, którzy z giełdy żyli od dawna – maklerzy obsługujący transakcje i różnej maści doradcy, którzy twierdzili, że znaleźli cudowną metodę pozwalającą szybko zostać bogatym.


Wizja dużych pieniędzy pociąga wszystkich. W tym celu zapisujemy się na specjalistyczne kursy, które mają zwiększyć nasze zawodowe kwalifikacje, co ma nam pomóc w znalezieniu lepiej płatnej pracy. Niektórzy zostają zagorzałymi fanami gier liczbowych, mimo że w większości przypadków mają świadomość, że prawdopodobieństwo dużej wygranej jest praktycznie równe zeru. Co ich do tego pcha? Syndrom naszych czasów i świata ogarniętego szaloną kulturą konsumpcji? Czy też potęga nadziei, którą często nazywa się matką głupich? Niewątpliwie jednak wszystko to prowadzi do tego, że część osób zarabia niemałe pieniądze.

Giełdowa machina

Giełda to ogromny przemysł. Daje inwestorowi wiele możliwości zainwestowania środków - akcje, obligacje, opcje, warranty, kontrakty terminowe. Każdego dnia setki osób pracują nad tym, aby możliwości te zamienić w rzeczywistość. To jest głównym celem całej specjalnie zaprojektowanej giełdowej infrastruktury - domów maklerskich, funduszy inwestycyjnych i firm asset management. Bez pośredników, którzy kojarzą ze sobą kupującego i sprzedającego nie byłoby możliwe zawarcie transakcji, a przynajmniej byłoby to bardzo utrudnione. Często uważa się, że gra na giełdzie jest grą o sumie zerowej - aby ktoś zarobił, ktoś musi stracić. Nie jest to jednak zgodne z prawdą. Nie jest to suma zerowa, a ujemna - przy każdej transakcji płacimy prowizję, która zmniejsza nasze zyski i powiększa straty. Zatem jedynym zawsze zarabiającym na rynku jest makler i to w jego interesie jest, abyśmy przeprowadzali jak najwięcej transakcji. Dla niego klient jest zatem najważniejszą osobą i tym samym nie dziwią zbytnio obrazki znane z amerykańskich filmów, gdzie widać maklera dzwoniącego do swojego klienta i informującego go o sytuacji na rynku i polecającego nowe, obiecujące inwestycje. Ostatnimi czasy, w dobie szybkiego rozwoju mediów, coraz większe zyski osiągają także różne serwisy informacyjne i programy telewizyjne specjalizujące się w tematyce inwestycji. Warto jednak zwrócić uwagę jak rzadko pada w nich słowo sprzedaż i dekoniunktura - każdemu zależy, aby potencjalny widz-inwestor był zainteresowany tematem jak najdłużej.

Niepotrzebny rozgłos

Giełda to tysiące transakcji na sekundę i milionowe obroty nawet w ciągu kilku minut. Giełda to tłum inwestorów, wiele opinii kupujących i sprzedających, których wypadkową jest zrealizowana transakcja. W tradycyjnym rozumieniu rynku, zmiany na nim zachodzące powinny być logicznym następstwem ruchów zachodzących w gospodarce i tym samym wyników finansowych generowanych przez spółki notowane na parkiecie. Tak przynajmniej w ogólnym zarysie mówi popularna w niektórych środowiskach akademickich teoria efektywnego rynku. To jednak tylko teoria. Praktyka jest nieco inna. Na giełdzie większość decyzji podejmowana jest pod wpływem emocji, intuicji bądź instynktu danego inwestora. Czy zatem mogą być to decyzje właściwe? Od dawien dawna najlepiej czuliśmy się i będziemy czuć się w tłumie. Niewiele jest indywidualności. Z reguły jesteśmy bardzo do siebie podobni i kierują nami te same zachowania zbiorowości. Często nie jesteśmy pewni swoich opinii i szukamy potwierdzenia u innych: u znajomych inwestorów, bądź w mediach. Jeden z psychologów powiedział kiedyś, że tłum ma wiele głów, ale nie ma rozumu. Tymczasem naprawdę dobry inwestor nie szuka pogłosu i nie potrzebuje pocieszenia u innych. O jego istnieniu większość dowiaduje się bardzo rzadko.

Święty Graal i czarne skrzynki

Pojęcie świętego Graala pojawia się w naszej kulturze dosyć często i zazwyczaj określa się nim coś zarówno bardzo pięknego, ale i niemożliwego do osiągnięcia - rzecz fascynującą przepychem i bogactwem, ale i nierealną zarazem. W finansowym świecie terminem tym przyjęło się określać różnego rodzaju „cudowne metody”, które w swoich założeniach mają doprowadzić nas szybko do dużych pieniędzy. Zapewne każdy z Państwa, kto nieco dłużej interesuje się rynkiem kapitałowym spotkał się co najmniej raz z sytuacją w której oferowano mu za określoną opłatą tajemniczy system inwestycyjny, będący dodatkiem do używanych przez niego w codziennych inwestycjach narzędzi. Bazując na danych historycznych próbowano wykazać jego „niezawodność” i bardzo dobre wyniki. Tyle, że historia na zawsze czy tego chcemy, czy nie pozostanie historią, a przyszłości nikt nie jest w stanie przewidzieć. Próba estymacji obecnych czynników fundamentalnych i technicznych warunkujących zachowanie się rynku wiąże się zatem z bardzo dużym ryzykiem i rozsądek podpowiada, że powinniśmy natychmiast taką „genialną ofertę” odrzucić. Tym bardziej może dziwić fakt, że różni „cudotwórcy” znajdują posłuch wśród części inwestorów i co jakiś czas pojawiają się następni. Skąd zatem ten paradoks? Tutaj znów możemy sięgnąć do psychologii ludzkich zachowań. Giełdowe inwestycje to duże pieniądze i też niemały stres z tym związany. Dlatego też nieraz pojawia się myśl, czy nie można by jakoś temu zaradzić. Cudowne metody spełniają taką rolę - uwalniają nas od koniecznego myślenia i od stresu związanego z podejmowanymi decyzjami (przynajmniej na jakiś czas). Dzięki temu twórca „czarnej skrzynki” zarabia i nam wydaje się, że razem z nim. Szybko przychodzą jednak pierwsze potknięcia i cudotwórca namawia nas za dodatkową opłatą do wdrożenia pewnych modyfikacji, które właśnie dopiero co opracował. I tak machina kręci się dalej.

W poszukiwaniu niezawodności

Czy zatem samodzielne inwestycje mogą być efektywne? W dużej mierze zależy to od naszej psychiki i właściwej oceny własnych możliwości. Nie każdy ma predyspozycje by być traderem, czyli inwestorem zawierającym w ciągu jednego dnia wiele transakcji. Część z nas może mieć wrodzoną awersję do podejmowania nadmiernego ryzyka, które jest nieodłącznym elementem transakcji na rynku instrumentów pochodnych (kontrakty terminowe,opcje), gdzie mamy do czynienia z elementem dźwigni finansowej. U niektórych, w przypadku niekorzystnego rozwoju wydarzeń, pojawia się paraliżujący strach powodujący, że osoby takie zaczynają podejmować nierozważne i emocjonalne decyzje, które mogą wpędzić je na pochyłą drogę bankructwa.

Niewątpliwie podstawowym czynnikiem sukcesu na giełdzie jest własna niezależność, co bywa bardzo trudne. Musimy mieć świadomość, że media, z których czerpiemy codzienne informacje, specjalistyczne oprogramowanie, dzięki któremu jesteśmy w stanie ocenić siłę i kierunek panującego obecnie rynkowego trendu są tylko narzędziami, które w żadnym stopniu nie zastąpią faktu, że strategia naszych inwestycji zależy od nas samych. Nie warto jednak wierzyć w to, że im bardziej skomplikowany i obszerniejszy system inwestycyjny uda się nam opracować, tym lepsze będą nasze wyniki. Wśród profesjonalistów z różnych branż często spotyka się opinie, że im proste metody są najbardziej efektywne. Dzieje się tak, gdyż sukcesy i porażki są wtedy bardzo łatwe do zdefiniowania i dosyć szybko możemy znaleźć ewentualne błędy. Zbytnia komplikacja i wiele czynników naraz powoduje, że sposób myślenia inwestora robi się bardzo chaotyczny i w pewnym momencie przestaje on rozumieć nawet swoją własną strategię, którą jakiś czas temu opracował. Wtedy jego zniechęcenie powoduje, że szybko dołącza on do tłumu, który niestety nie dba o finansowe powodzenie tych, którzy w nim się znajdują.

Robert Dancewicz




Nowość na polskim rynku butów klasycznych
Salon LODING w warszawskiej Galerii Mokotów
to pierwszy w Europie Środkowo-Wschodniej
salon z ekskluzywnym francuskim obuwiem i odzieżą
dla mężczyzn

Komentarze do artykułu
 Notowania
  WIG  37178.24  317.57   (0.86%) 
  WIG20  2055.69  18.51   (0.91%) 
  TECHWIG  792.68  -2.69   (-0.34%) 

Wiadomość przez email

Dziennik Bankier.pl
Tygodnik Firma
Twój e-mail:

Centrum Finansowe

Zamów online produkty finansowe: