REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

GDDKiA: konsorcjum firm chce unieważnienia przetargów na A2

2009-08-21 15:01
publikacja
2009-08-21 15:01
Dodaj Bankier.pl w Google
21.08. Warszawa (PAP) - Konsorcjum firm NDI S.A. i SB Granit S.A.-Skopje, które złożyło ofertę w przetargu na projekt i budowę odcinka autostrady A2 Łódź - Warszawa od Strykowa do Konotopy, domaga się jego unieważnienia - poinformowała w piątek Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. Według Dyrekcji protest jest bezzasadny.

GDDKiA wysłała w czerwcu zaproszenia firmom, które spełniły stawiane przez inwestora warunki techniczne i finansowe. Na oferty czekała do 14 sierpnia tego roku. Umowa na projekt i budowę ma być podpisana do 30 września 2009 r.

Liczący 91 km odcinek autostrady został podzielony na pięć fragmentów: 29,2 km, 16,9 km, 20 km, 17,6 km i 7,1 km. Prace nad budową tego odcinka autostrady A2 mają ruszyć jesienią. Dyrekcja zapewnia, że trasa będzie gotowa w maju 2012 roku.

Według Dyrekcji, konsorcjum złożyło oferty na dwa z pięciu odcinków. W przesłanym proteście domaga się jednak unieważnienia przetargów na wszystkich pięciu odcinkach.

Zdaniem GDDKiA ceny zaproponowane przez konsorcjum były znacząco wyższe od najtańszych ofert. Dla pierwszego odcinka różnica pomiędzy ofertą konsorcjum a najtańszą miała wynieść 388 mln złotych (34 proc.), zaś w przypadku trzeciego odcinka - miała być droższa od najtańszej oferty o 344 mln złotych (40 proc.).

"Choć konsorcjum NDI/SB Granit złożyło swoje oferty, to jednak w związku ze zbyt wysoką ceną w obu przypadkach zajęło 7 pozycję na 9 ofert. Postanowiło zatem zaprotestować z powodu - jego zdaniem - zbyt krótkiego okresu przeznaczonego na przygotowanie ofert cenowych" - czytamy w komunikacie GDDKiA.

Przetarg na projekt i budowę odcinka A2 Łódź - Warszawa został ogłoszony pod koniec marca. Inwestycja zostanie zrealizowana w systemie "Projektuj i Buduj", który zakłada wybranie jednego wykonawcy do projektu budowlanego i do budowy. Według GDDKiA pozwala to zaoszczędzić czas, a także eliminuje potencjalne konflikty podczas budowy między projektantem a wykonawcą.

W marcu rząd wydał rozporządzenie dot. finansowania A2 Łódź - Warszawa. Pieniądze na budowę tego odcinka będą pochodzić z Krajowego Funduszu Drogowego, w tym z kredytu zaciągniętego w Europejskim Banku Inwestycyjnym.

Obecnie autostrada A2 liczy 253,9 km i łączy Łódź z Nowym Tomyślem (Wielkopolskie); na odcinku od Konina do Nowego Tomyśla jest płatna. (PAP)

aop/ bos/ gma/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (2)

dodaj komentarz
~abc
to moze nie byc az tak proste, jak opisane w artykule, jakies racja firma protestujaca zapewne widzi i w to gra. Podany powod zbyt krotkiego czasu nie wyglada dla mnie logicznie.

Bo, wg mnie, skoro zlozyli oferte, to czas dla jej przygotowania byl dla nich wystarczajacy. Co innego gdyby jej nie zlozyli - ale wtedy pewnie
to moze nie byc az tak proste, jak opisane w artykule, jakies racja firma protestujaca zapewne widzi i w to gra. Podany powod zbyt krotkiego czasu nie wyglada dla mnie logicznie.

Bo, wg mnie, skoro zlozyli oferte, to czas dla jej przygotowania byl dla nich wystarczajacy. Co innego gdyby jej nie zlozyli - ale wtedy pewnie nie mieliby prawa protestowac, a w kazdym razie po terminie rozstrzygniecia (moze mogli uzyc takiego argumentu zanim zlozyli oferte, wtedy to byloby logiczne). Na przyklad moze byc taka sytuacja, ze w tych firmach protestujacych jakis dyrektor czy inna osoba odpowiedzialna za ten przetarg czuje, ze wyleci i chwyta sie brzytwy aby bronic swojej pozycji w firmie. A sama autostrada i sens obiektywny protestu malo go obchodzi.
mkaczm
Pytanie czy nie jest gdzieś określone jak długi powinien być okres na przygotowanie ofert cenowych. Jeśli jest i nie został dotrzymany, to wina GDDKiA i ktoś powinien odpowiedzieć za to. A jeśli nie jest taki okres określony, to z całym szacunkiem... "na drzewo". Przez takie protesty realizacje są wstrzymywane i ślimaczy Pytanie czy nie jest gdzieś określone jak długi powinien być okres na przygotowanie ofert cenowych. Jeśli jest i nie został dotrzymany, to wina GDDKiA i ktoś powinien odpowiedzieć za to. A jeśli nie jest taki okres określony, to z całym szacunkiem... "na drzewo". Przez takie protesty realizacje są wstrzymywane i ślimaczy się to bez względu na ekipy rządzące.

Powiązane: Warszawa

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki