W maju obroty brytyjskich handlowców wzrosły aż o 3,5% m/m i 8,1 r/r. Tymczasem ekonomiści spodziewali się ujemnej miesięcznej dynamiki tego wskaźnika, a wzrost w ujęciu rocznym miał być o połowę niższy.
„Te liczby to zupełny szok. Jest to tak duże zaskoczenie, że trudno w nie uwierzyć. W rezultacie obserwujemy wzrost kursu funta, lecz nie wiadomo, czy ta zwyżka okaże się trwała” – powiedział agencji Bloomberga Derek Halpenny, główny analityk walutowy w londyńskim oddziale Bank of Tokyo-Mitsubishi.
Tak dobre dane wzmocniły funta, ponieważ pozwalają przypuszczać, że brytyjska gospodarka nie jest w tak złym stanie, jak się niektórym wydawało. W związku z tym Bankowi Anglii powinno być łatwiej zwalczać relatywnie wysoką inflację, co może oznaczać zakończenie obecnego cyklu obniżek stóp procentowych, w ramach którego koszt pożyczenia funtów spadł z 5,75% do 5,00%.
W efekcie o godzinie 14:50 kurs GBP/USD rósł o 0,6%, osiągając wartość 1,9709$. Jeszcze mocniej szterling zyskiwał względem euro, za które można uzyskać zaledwie 78,55 pensów, a więc o 0,9% mniej niż jeszcze wczoraj. Względem jena funt umocnił się o 0,7%, osiągając wartość 212,72 jenów.
K.K.





























































