Fundusze typu ETF za pieniądze swoich klientów kupują realne złoto przechowywane później w skarbcach. W zamian za swoją gotówkę inwestorzy otrzymują certyfikaty poświadczające własność części majątku funduszu. Tylko w tym tygodniu największy na rynku złota fundusz ETF – SPDR Gold Shares – kupił 10,71 ton złotego kruszcu i obecnie posiada rekordowe 805,96 ton złota.
Oznacza to, że wśród inwestorów rośnie popularność złota jako inwestycji na trudne i niepewne czasy. W okresie kryzysu finansowego i recesji złoto jest postrzegane jako bezpieczna inwestycja, która nie traci na wartości jak akcje i nie stwarza ryzyka bankructwa jak w przypadku obligacji czy lokat bankowych.
„Podobnie jak w październiku i listopadzie od początku tego tygodnia obserwujemy silny popyt inwestycyjny na złoto w fizycznej postaci. Jest spore zainteresowania kilowymi sztabami oraz monetami” – powiedział agencji Reutersa Afshin Nabavi, szef handlu złotem w szwajcarskiej firmie MKS Finance.
Do inwestowania w metale szlachetne skłania też malejąca produkcja. O redukcji planowanego wydobycia złota poinformowały australijskie koncerny Newcrest Mining oraz Harmony Gold. Analitycy prognozują, że w 2009 roku produkcja złota spadnie w RPA i Australii a za to być może wzrośnie w Rosji.
Dzięki temu kurs złota w mniejszym niż zazwyczaj stopniu reaguje na zmiany na innych rynkach finansowych. Obecnie na wartość złotego kruszcu dość umiarkowany wpływ ma umacniający się dolar oraz ropa wyceniana na 45$ za baryłkę.
O godzinie 13:50 za uncję złota płacono 848,55 dolarów, czyli o 0,5% mniej niż wczoraj. Srebro potaniało o 0,1%, osiągając kurs 11,26$ za uncję.
K.K.



























































