EUR/USD
Dolar zaczął tydzień od dynamicznego umocnienia się względem europejskiej waluty. Nie udało się tu niestety utrzymać tworzącej się formacji klina zniżkującego (zapowiadającego wybicie górą i kontynuację trendu deprecjacji amerykańskiej waluty) i ceny wybiły się z niego dołem. Obecnie wsparciem jest poziom ok. 1.3150. Szans byków nie należy jednak jeszcze do końca przekreślać. Aktualne osłabienie eurodolara nadal można bowiem traktować jako ruch powrotny (z naruszeniem) do linii szyi średnioterminowej formacji odwróconej głowy z ramionami. Poziomem, którego przekroczenie ostatecznie przekreśliłoby bycze szanse, byłby spadek pod dołek prawego ramienia, który wyznaczony jest przy cenie 1.3086. Oporem jest teraz cena ok. 1.3250, gdzie znajduje się dolne ograniczenie potencjalnego klina zniżkującego. Poziom ten działać może bowiem teraz jak wewnętrzna linia trendu.
USD/JPY
Kilkutygodniowa linia trendu spadkowego, będąca jednocześnie górnym ograniczeniem spadkowego kanału, została przebita na rynku dolarjena. Nie udało się jednak wyjść bykom ponad kolejnym opór, czyli wcześniej przebitą, wzrostową linię trendu (na początku ubiegłego tygodnia zdołała ona już zatrzymać kupujących). Oporem jest także cena 105.57, gdzie wyznaczone są szczyty z 24.02 oraz 4.03. Aktualnie sygnałem do ponownego osłabienia się amerykańskiej waluty byłby powrót pod przebitą wczoraj linię trendu spadkowego, czyli wyraźne zejście pod 105.00. W efekcie dolar miałby wówczas szansę zostać przeceniony do marcowego dołka, wyznaczonego przy cenie 103.64.
EUR/JPY
Ciekawa sytuacja ma miejsce na rynku eurojena. Osłabienie europejskiej waluty przełożyło się na zejście pod linię szyi formacji RGR, co tym samym doprowadziło do przetestowania wsparcia w postaci dolnego ograniczenia wzrostowego kanału, które stanowi również linię wewnętrzną. Obecnie jej poziom znajduje się przy cenie 138.25 i póki co, wsparcie wydaje się zatrzymywać sprzedających. Warto zwrócić uwagę, że nie pojawił się do tej pory żaden ruch powrotny do przebitej linii szyi RGR, zatem są spore szanse, że z obecnych okolic się on pojawi. Przebicie aktualnego wsparcia sprowadzić powinno ceny przynajmniej do poziomu dołka z początku marca, który zlokalizowany jest przy cenie 137.25 (w okolicy 50% zniesienia całego wzrostu, zapoczątkowanego w lutym).
GBP/USD
Kilkutygodniowa, wewnętrzna linia trendu wzrostowego nie zdołała się utrzymać w przypadku funta brytyjskiego. Wspominałem wielokrotnie, że ma ona bardzo dużą wiarygodność (ze względu na sporą ilość punktów stycznych), zatem jej ewentualne przebicie przełożyć się powinno na dynamiczny spadek wartości brytyjskiej waluty. Obecnie przecena zdołała się zatrzymać dopiero przy 1.8950. Na poziomie 1.8918 znajduje się 50% zniesienie całej zwyżki, a jego przekroczenie otwierało będzie drogę do testu zniesienia 61,8% na 1.8820. Obecnie w przypadku próby wzrostowego odreagowania wczorajszej przeceny, podaży spodziewać się należy przy dobrze znanej, wewnętrznej linii trendu (aktualnie na 1.9135), bądź nieco niżej sprzedający funta powinni stać się aktywni także przy zeszłotygodniowych dołkach, czyli 1.9100.
USD/CHF
Spadek wartości amerykańskiej waluty widoczny jest także względem franka szwajcarskiego. Ceny najpierw wybiły się z krótkoterminowego, wzrostowego kanału górą, natomiast później sforsowane zostało górne ograniczenie kilkutygodniowego, spadkowego kanału, znajdujące się w okolicy 1.1750. Obecnie byki zmierzyć się będą musiały z marcowym wierzchołkiem, ustanowionym przy cenie 1.1839 i jego przebicie otwierało będzie drogę do pogłębienia korekty ostatniego trendu spadku wartości dolara. Kolejnego, podażowego poziomu doszukiwać należy się wówczas na 61,8% zniesieniu ostatniego trendu spadkowego, które zlokalizowane jest przy cenie 1.1965. Wyjście wyżej kazałoby się już spodziewać aprecjacji dolara w kierunku głównego oporu, jakim jest średnioterminowa linia trendu spadkowego. Obecnie znajduje się ona przy cenie 1.2170, a dopiero jej sforsowanie dałoby podstawy do oczekiwania zmiany trendu w średnim terminie. Do tego miejsca w dalszym ciągu zakładać należy jedynie korektę.
Tomasz Gessner
FOREX - DESK
































































