Środowa sesja w Nowym Jorku chociaż zakończyła się wzrostami, to jednak nie skłoniła inwestorów z Europy do kupowania akcji. Ci nadal obawiają się o koniunkturę gospodarczą w Eurolandzie i w Wielkiej Brytanii.
Bardzo słabo wygląda zwłaszcza sytuacja w handlu – już ostatnie dane Eurostatu pokazały wyraźny spadek sprzedaży detalicznej, a dzisiaj trend ten potwierdziła brytyjska sieć Home Retail , która poinformowała o sporym spadku sprzedaży. Akcje Home Retail tanieją o 5%, ciągnąc w dół notowania całej branży: kurs sieci Marks & Spencer spada o 2,6%, a walory Carrefoura tracą na wartości 2%.
Z kolei problemy amerykańskiego banku Lehman Brothers są odczuwalne także w europejskim systemie finansowym. Dlatego też w dół idą notowania większości banków: kurs HBOS spada o 2,1%, akcje Credit Suisse tanieją o 1,7%, zaś kapitalizacja francuskiego Credit Agricole maleje o 1,8%.
Wsparciem dla giełdowych indeksów jest dzisiaj sektor surowcowy, któremu pomogło odbicie cen miedzi oraz stabilizacja na amerykańskim rynku ropy. Dzięki temu akcje British Petroleum drożeją o 1,3%, a walory francuskiego koncernu naftowego Total dają dziś zarobić 1,4%. Straty z poprzednich sesji odrabiają także spółki hutnicze i górnicze.
Niemniej jednak o godzinie 10:10 na większości europejskich giełd przeważały spadki. Londyński indeks FTSE100 tracił 0,2%, schodząc do poziomu 5.537 pkt. Niemiecki DAX zniżkował o 0,2%, notując wynik 6.199 pkt. Tyle samo tracił też paryski CAC40, który osiągnął wartość 4.276 pkt.
K.K.



























































