Od wzrostów na otwarciu główne giełdowe indeksy Starego Kontynentu systematycznie schodziły w dół, by w południe notować przeszło jednoprocentowe spadki. Jednak później dobre wieści z amerykańskiego sektora finansowego oraz nadzieja na wzrosty na Wall Street pozwoliła na powrót do poziomów z otwarcia.
Jednakże sytuację na rynkach akcji wciąż trudno uznać za dobrą. Dzisiaj dodatkowych powodów do obaw dostarczyły dane o inflacji – w Eurolandzie zgodnie z oczekiwaniami osiągnęła ona dynamikę 4% i jest najwyższa od czasu wprowadzenia euro. W USA dość niespodziewanie wskaźnik CPI podskoczył do 5% i jest najwyższy od 17 lat. O ile inwestorom z Nowego Jorku Fed raczej nie podniesie w najbliższym czasie kosztów kredytu, to gracze z Europy muszą liczyć się z możliwością podwyżki ceny pieniądza.
Tymczasem w środę na europejskich giełdach nadal trwała przecena banków, a inwestorzy cały czas boją się strat w instytucjach finansowych i koniecznością podniesienia kapitału. Z tego też powodu po publikacji gazety „Les Echos” kurs Natixis SA (czyli czwartego co do wielkości banku we Francji) spadł o prawie 10%. Walory Royal Bank of Scotland przeceniono o prawie 5%, a notowania niemieckiego Commerzbanku obniżyły się o 6,3%.
O 5,8% spadł kurs Swiss Reinsurance, która „przyznała się” do posiadania 9,6 mld dolarów papierów dłużnych wyemitowanych przez Fannie Mae i Freddie Mac. Najwyraźniej europejscy inwestorzy nie wierzą w gwarancje amerykańskiego rządu, który w razie bankructwa tych firm ma prawo do kupna ich długu.
O godzinie 16:20 niektóre europejskie giełdy zdołały wyjść na plus. We Frankfurcie DAX zyskiwał 0,2%, osiągając wartość 6.092 pkt. Francuski CAC40 pozostawał tuż powyżej poziomu wtorkowego zamknięcia, osiągając wartość 4.062 pkt. Niestety londyński FTSE100 tracił 1,3%, notując wynik 5.106 pkt.
Za spadki w Londynie odpowiadają m.in. spółki surowcowe. Akcje Antofagasty tanieją o 4,2%, kurs Anglo American spada o 3,6%, a notowania Rio Tinto zniżkują o 4,6%. Przyczyną jest spadek cen głównych metali przemysłowych w tym miedzi, ołowiu, niklu i cynku. Na minusie są także notowania koncernów naftowych.
Po drugiej stronie rynku znalazły się za to papiery Alstom SA, które drożeją o 5,2%. Ten francuski koncern przemysłowy pochwalił się dobrymi wynikami sprzedaży za drugi kwartał.
K.K.


























































