Początek sesji na Starym Kontynencie przyniósł solidne wzrosty głównych indeksów – inwestorzy skupowali przecenione akcje, a wielu zapewne liczyło na odbicie na Wall Street. Jednakże w dalszym ciągu sesji koniunktura systematycznie się pogarszała, a całe wzrosty zostały wymazane po nienajlepszym otwarciu w Nowym Jorku. Za to w samej końcówce sesji poprawa nastrojów za Atlantykiem pomogła uratować również część zysków w Europie.
Po dzisiejszej sesji powodów do narzekań nie mają raczej akcjonariusze niemieckiego potentata stalowego Thyssenkrupp AG, którego kurs wzrósł o 2,6%. O prawie 2% w górę poszedł też kurs ArcelorMittal – zdaniem analityków w obu przypadkach jest to gra pod wyniki kwartalne, które w opinii niektórych specjalistów mogą pozytywnie zaskoczyć rynek.
Stratni są natomiast posiadacze akcji dwóch brytyjskich banków: notowania Barclays oraz Royal Bank od Scotland obniżyły się dzisiaj odpowiednio o 2,3% i 2%. Obu spółkom mogły zaszkodzić wieści z USA, gdzie ubezpieczyciel obligacji MBIA zanotował 2,4 mld dolarów straty netto, co może doprowadzić do utraty przez tą spółkę wysokiego ratingu AAA. Wówczas wiele banków musiałoby powiększyć swoje rezerwy utworzone na ewentualną utratę wartości obligacji ubezpieczonych przez MBIA.
Na giełdzie w Londynie bardzo dobrze radzi sobie za to spółka Cairn Energy, której walory zyskują na wartości 4,2%. Przyczyną jest ponad 10-procentowa zwyżka kursu spółki zależnej Cairn India, która ma ponoć ogłosić rewelacyjne wyniki finansowe za pierwszy kwartał. Cairn Energy zajmuje się poszukiwaniem i wydobyciem ropy naftowej.
O godzinie 17:00 wzrosty przeważały na większości czynnych dzisiaj giełd w Europie Zachodniej. We Frankfurcie DAX rósł o 0,4%, przekraczając wartość siedmiu tysięcy punktów. Londyński FTSE100 zyskiwał 0,3%, wspinając się na wysokość 6.220,70 pkt. Francuski CAC40 zwyżkował o 0,4%, notując wynik 4.979,08 pkt.
K.K.
































































