Szczególnie dobrze ma się u naszych zachodnich sąsiadów sektor usługowy. PMI dla niego wzrósł w sierpniu z 48,1 punktów do 54,1 punktów, podczas gdy analitycy zakładali wzrost do 49 punktów. Przekroczenie bariery 50 punktów było o tyle istotne, że PMI powyżej 50 punktów mówi o wzroście w danym sektorze. Powyżej 50 punktów znalazł się także PMI dla przemysłu francuskiego. Wzrósł on z 48,1 punktów do 50,2 punktów, wobec oczekiwanych 48,9 punktów.
Również PMI dla całej strefy euro wypadł powyżej oczekiwań, w przemyśle zwyżkując z 46,3 punktów do 47,9 punktów, a w usługach z 45,7 punktów do 49,5 punktów. Sygnalizuje to, że gospodarki państw europejskich posługujących się wspólną walutą wychodzą z kryzysu szybciej niż Wielka Brytania.
Od wczorajszego porannego minimum na poziomie 0,8580 funta euro zyskało 0,8% do 0,8648 funta dzisiaj po godzinie piętnastej. W skali tygodnia euro umocniło się o 0,7% w stosunku do funta. „Lepsze dane z gospodarek strefy euro wpływają dzisiaj na spadek wartości funta. Rynek ciągle obawia się o sytuację budżetową Wielkiej Brytanii przy podejmowaniu decyzji o zajęciu pozycji na parze EUR/GBP”, uważa Marcus Hettinger z Credit Suisse.
Analitycy Deutsche Banku zrewidowali w dół swoje prognozy dla funta szterlinga. Przewidują oni, że brytyjska waluta osłabi się do końca roku do poziomu 89 pensów za jedno euro. Wcześniejsza prognoza mówiła o 83 pensach. Zakładają oni przy tym, że w tym okresie Bank Anglii nie podwyższy stóp procentowych w celu umocnienia waluty.
TW



























































