REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Dziś szansa na nowe szczyty w USA

2009-11-10 13:46
publikacja
2009-11-10 13:46
Dodaj Bankier.pl w Google
Po wczorajszej euforii nowojorscy inwestorzy mogą spróbować zaatakować tegoroczne szczyty. Wzrostowemu scenariuszowi sprzyja brak danych makro oraz optymistyczne prognozy ekonomistów. Podstawowym zagrożeniem pozostaje chęć do realizacji zysków.

W poniedziałek byliśmy świadkami czysto spekulacyjnej zwyżki napędzanej zapewne przez operacje typu carry trade. Słabnący dolar zwiększył apetyt na ryzyko, pobudzając popyt na akcje i surowce, co skończyło się dwuprocentową zwyżką głównych indeksów. Średnia przemysłowa Dow Jonesa poprawiła tegoroczny rekord, zaś indeksowi S&P500 zabrakło niespełna 1% do osiągnięcia poziomu 1.100 punktów. To właśnie od tej bariery rynek odbił się w październiku, co wywołało gwałtowną korektę pod koniec miesiąca.

W ten sposób wczorajsza sesja zupełnie odmieniła obraz rynku i obecnie „większość” obserwatorów spodziewa się ataku na tegoroczne szczyty. Choć zwykle na rynku większość rzadko kiedy ma rację, to tym razem byki wydają się być wyjątkowo silne. Popyt na akcje nie słabnie, mimo że dość często można usłyszeć głosy sceptyczne co do trwałości trwającej od marca „hossy”. Pesymiści wciąż twierdzą, że mamy do czynienia jedynie z silną korektą dwuletniej bessy.

Odmiennego zdania wydają się być rynkowi ekonomiści, którzy w listopadzie czwarty miesiąc z rzędu podwyższyli prognozy dla amerykańskiej gospodarki. Obecny konsensus zakłada, że w 2010 roku PKB Stanów Zjednoczonych wzrośnie o 2,7% (poprzednio szacowano 2,5%), ale w tym roku spadnie o 2,4% (wobec –2,5% w październikowej ankiecie). Najmocniej podniesiono prognozy na bieżący kwartał, w którym amerykański PKB miałby wzrosnąć o 2,8% (poprzednio: 2,4%) w ujęciu zanualizowanym. Niemniej jednak aż 75% ekonomistów spodziewa się, że 3,5-procentowy wzrost w trzecim kwartale zostanie zrewidowany w dół.

Dziś warto zwrócić uwagę na notowania spółek finansowych, ponieważ Fed przedstawił raport na temat kondycji finansowej największych banków. Zawiera on powszechnie znane na Wall Street informacje: z 10 największych banków, którym w maju kazano podwyższyć kapitały, tylko jeden nie wywiązał się z tego obowiązku. Jest nim GMAC Financial – czyli finansowe ramię znacjonalizowanego General Motors. GMAC wciąż stara się o pozyskanie dodatkowych pieniędzy z budżetu federalnego. Chociaż dokument wydany przez Rezerwę Federalną miał w intencji jego twórców poprawić zaufanie do systemu bankowego, to skutek może być odwrotny od zamierzeń. Bowiem przypomniał inwestorom, że rządowe testy adekwatności kapitałowej były wykonywane prze założeniu, że w 2010 roku stopa bezrobocia nie przekroczy 10,3%. Tymczasem już teraz bez pracy pozostaje 10,2% czynnych zawodowo Amerykanów.

Tymczasem na 105 minut przed rozpoczęciem sesji w Nowym Jorku notowania kontraktów terminowych zapowiadają neutralny początek handlu. Futures na indeks S&P500 tracą 0,3%, a kontrakty na Nasdaq100 zniżkują o 0,2%.

K.K.
Dodaj Bankier.pl w Google
Źródło:
Tematy

Komentarze (1)

dodaj komentarz
infinum
"(...)indeksowi S&P500 zabrakło niespełna 1% do osiągnięcia poziomu 1.100 punktów. To właśnie od tej bariery rynek odbił się w październiku, co wywołało gwałtowną korektę pod koniec miesiąca".

Od szczytu w okolicach 1100 pkt indeks S&P500 spadł ledwo 5,6% i to w aż 2 tygodnie, więc ani nie było to gwałtowne
"(...)indeksowi S&P500 zabrakło niespełna 1% do osiągnięcia poziomu 1.100 punktów. To właśnie od tej bariery rynek odbił się w październiku, co wywołało gwałtowną korektę pod koniec miesiąca".

Od szczytu w okolicach 1100 pkt indeks S&P500 spadł ledwo 5,6% i to w aż 2 tygodnie, więc ani nie było to gwałtowne osłabienie, ani tym bardziej nie była to żadna korekta.

Krekta, to dopiero będzie i miejmy nadzieję, że szybko, bo im dłużej się ją odwleka tym będzie głębsza.

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki