2010-09-07 15:21 Źródło: Bankier.pl
Dwa poważne ciosy dla notowań euro
Na rynki powróciły obawy o stabilność systemu finansowego w strefie euro. Złe nastroje spotęgowały fatalne dane z niemieckiej gospodarki. Pod wpływem tych czynników euro mocno tanieje.
O poranku wydarzenia na rynkach kształtowała informacja o problemach niemieckich banków. Okazało się, że w związku z nowymi regulacjami, kredytodawcy będą potrzebowali dokapitalizowania wielkości 105 miliardów euro. Problem dotyczy 10 największych nadreńskich banków, w tym Deutsche Bank.
Złe nastroje wokół europejskiego systemu bankowego wzmocniły informacje przekazane przez Wall Street Journal. Gazeta podała w wątpliwość wiarygodność europejskich stress-testów, sugerując, że nie doceniały one wpływu potencjalnej niewypłacalności Grecji.
W pamięci inwestorów pozostaje fakt, że zawierucha związana z groźbą załamania europejskiego systemu finansowego kształtowała wydarzenia na rynkach przez ponad pół roku. W tym czasie doszło do poważnej deprecjacji euro oraz znaczącej przeceny akcji.
Jeśli niemieccy kredytodawcy potrzebowali dokapitalizowania, to tym bardziej będą go wymagać banki z krajów grupy PIIGS. Można zatem spodziewać się, że do czasu ostatecznego rozwiązania problemów systemu bankowego, informacje z tego sektora gospodarki znów będą wpływać na wydarzenia na rynkach.
Niemiecki urząd statystyczny poinformował, że wartość zamówień w przemyśle obniżyła się w lipcu o 2,2 proc. w stosunku do poprzedniego miesiąca. Dynamika wskaźnika w ujęciu rocznym spadła do 17,7 proc. wobec 24,7 proc. miesiąc wcześniej.
Wielkość zamówień w przemyśle ilustruje aktywność inwestycyjną przedsiębiorców. Spadek wskaźnika stanowi niepokojący sygnał. W przyszłości może przełożyć się na redukcję zatrudnienia i zmniejszenie produkcji przemysłowej.
Niepokojące dane z niemieckiej gospodarki oraz trudności systemu bankowego osłabiły zaufanie do euro. Po 15:00 kurs EUR/USD osłabiał się o 0,9 proc. Euro traciło ponad 1 proc. w stosunku do franka szwajcarskiego oraz powyżej 1,5 proc. do jena.
Złe nastroje na rynku walutowym zostały spotęgowane przez wydarzenia na europejskich giełdach, co wzmocniło popyt na waluty postrzegane jako „bezpieczne przystanie”.
We wtorek najważniejsze indeksy Starego Kontynentu znajdowały się w odwrocie. O wzroście niepewności na rynkach finansowych świadczą taniejące surowce. Po 15:00 kontrakty na miedź taniały o 1,9 proc. a ropa 0,7 proc.
P.L.
O poranku wydarzenia na rynkach kształtowała informacja o problemach niemieckich banków. Okazało się, że w związku z nowymi regulacjami, kredytodawcy będą potrzebowali dokapitalizowania wielkości 105 miliardów euro. Problem dotyczy 10 największych nadreńskich banków, w tym Deutsche Bank.
Złe nastroje wokół europejskiego systemu bankowego wzmocniły informacje przekazane przez Wall Street Journal. Gazeta podała w wątpliwość wiarygodność europejskich stress-testów, sugerując, że nie doceniały one wpływu potencjalnej niewypłacalności Grecji.
W pamięci inwestorów pozostaje fakt, że zawierucha związana z groźbą załamania europejskiego systemu finansowego kształtowała wydarzenia na rynkach przez ponad pół roku. W tym czasie doszło do poważnej deprecjacji euro oraz znaczącej przeceny akcji.
Jeśli niemieccy kredytodawcy potrzebowali dokapitalizowania, to tym bardziej będą go wymagać banki z krajów grupy PIIGS. Można zatem spodziewać się, że do czasu ostatecznego rozwiązania problemów systemu bankowego, informacje z tego sektora gospodarki znów będą wpływać na wydarzenia na rynkach.
Niemiecki urząd statystyczny poinformował, że wartość zamówień w przemyśle obniżyła się w lipcu o 2,2 proc. w stosunku do poprzedniego miesiąca. Dynamika wskaźnika w ujęciu rocznym spadła do 17,7 proc. wobec 24,7 proc. miesiąc wcześniej.
Wielkość zamówień w przemyśle ilustruje aktywność inwestycyjną przedsiębiorców. Spadek wskaźnika stanowi niepokojący sygnał. W przyszłości może przełożyć się na redukcję zatrudnienia i zmniejszenie produkcji przemysłowej.
Niepokojące dane z niemieckiej gospodarki oraz trudności systemu bankowego osłabiły zaufanie do euro. Po 15:00 kurs EUR/USD osłabiał się o 0,9 proc. Euro traciło ponad 1 proc. w stosunku do franka szwajcarskiego oraz powyżej 1,5 proc. do jena.
Złe nastroje na rynku walutowym zostały spotęgowane przez wydarzenia na europejskich giełdach, co wzmocniło popyt na waluty postrzegane jako „bezpieczne przystanie”.
We wtorek najważniejsze indeksy Starego Kontynentu znajdowały się w odwrocie. O wzroście niepewności na rynkach finansowych świadczą taniejące surowce. Po 15:00 kontrakty na miedź taniały o 1,9 proc. a ropa 0,7 proc.
P.L.
- Re: Polskie banki lepiej zarabiają niż przed kryzysem Autor: ~myślący 2010-09-09 08:00
- no to jeszcze TROCHĘ poczekasz ;)
- Polskie banki lepiej zarabiają niż przed kryzysem Autor: ~jey 2010-09-08 08:20
- Polskie banki wychodzą na kryzysie jeszcze lepiej pod różnymi pretekstami zmieniają warunki udzielania kredytów poprawiając sobie jakość portfela z zachowaniem wyznaczonej przez siebie marży. Przerzuc (..)
- Dwa poważne ciosy dla notowań euro Autor: ~myślący 2010-09-07 21:06
- Przecież propaganda zawsze kiedyś się kończy i przychodzi brutalna prawda narazie milczą o wielobilionowym długu naszej zachodniej ,,potęgi"
- Dwa poważne ciosy dla notowań euro Autor: ~marko 2010-09-07 16:36
- a jeszcze kilka dni temu naplywaly z niemiec wspaniale wiadomosci



Dodaj komentarz