2005-03-16 07:31 Źródło: POLSKA Dziennik Zachodni
Drogi koszyk Polaka: Na czym oszczędzamy?
Z najnowszych danych Głównego Urzędu Statystycznego (GUS) wynika, że w
koszyku Polaka zachodzą istotne zmiany. Ceny wielu towarów i usług tak
szybko pędzą w górę, że wkrótce mogą dosięgnąć pułapów zachodnich.
Struktura naszych wydatków powoli upodabnia się do struktury wydatków rodzin w najbogatszych krajach Unii Europejskiej – coraz więcej musimy płacić za mieszkanie, leczenie, komunikację. Są to „sztywne” wydatki, których trudno uniknąć. Tymczasem płace w Polsce jakby stanęły w miejscu.
Z najnowszego komunikatu GUS wynika, że ceny towarów i usług konsumpcyjnych w lutym wzrosły aż o 3,6 proc. w stosunku do lutego 2004 roku. Jak pokazuje nasz wykres, najbardziej wzrosły ceny żywności i napojów bezalkoholowych, opłaty związane z mieszkaniem oraz ceny paliw. Z danych statystycznych wynika, że przyspieszenie wzrostu cen towarów i usług zanotowano po akcesji Polski do Unii Europejskiej.

Lato niskich cen
Na szczęście ekonomiści uspokajają. Cenowe szaleństwo wkrótce się skończy. – W połowie roku będziemy mieli inflację na poziomie około 1 proc. – przekonuje główny ekonomista banku Societe Generale Marcin Mróz. Dużo jednak zależy od tego, czy będziemy mieli dobre urodzaje i zbiory, bo inflacja w ogromnym stopniu zależy od sytuacji cenowej na rynku żywnościowym. Jest i smutniejszy aspekt sprawy. Wzrost Wynagrodzeń nie nadąża za tak szybkim wzrostem cen. Według danych GUS, przeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw oraz emerytury i renty były w 2004 roku wyższe niż rok wcześniej. Jednakże znaczny wzrost cen konsumpcyjnych spowodował, że dynamika siły nabywczej była niższa niż w 2003 roku. Wzrost realnych wynagrodzeń w sektorze przedsiębiorstw w 2004 wyniósł zaledwie 0,8 proc., a emerytur i rent jeszcze mniej – 0,6 proc. Natomiast w przypadku emerytur i rent rolników indywidualnych odnotowano spadek realnych dochodów w wysokości 1 proc.
Na czym oszczędzamy?
Nic więc dziwnego, że nastroje Polaków są kiepskie. Z sondaży wynika, że przybywa osób, które pożyczają pieniądze od znajomych, choć trzeba przyznać, że ich odsetek nadal jest znacznie niższy niż u schyłku PRL i w 1989 roku. Okazuje się też, że musimy zaciskać pasa. Najbardziej oszczędzamy na wypoczynku oraz... kulturze. W ostatnich osiemnastu latach Polacy niezmiennie preferują spędzanie czasu wolnego w zaciszu domowym, w gronie przyjaciół lub znajomych oraz przy lekturze książek – podaje CBOS. W ostatnich latach można zauważyć wzrost odsetka osób chodzących do kina, ale jest on nadal znacznie niższy niż w latach 1988 i 1989.
Dziennik Zachodni
(mu)
Struktura naszych wydatków powoli upodabnia się do struktury wydatków rodzin w najbogatszych krajach Unii Europejskiej – coraz więcej musimy płacić za mieszkanie, leczenie, komunikację. Są to „sztywne” wydatki, których trudno uniknąć. Tymczasem płace w Polsce jakby stanęły w miejscu.
Z najnowszego komunikatu GUS wynika, że ceny towarów i usług konsumpcyjnych w lutym wzrosły aż o 3,6 proc. w stosunku do lutego 2004 roku. Jak pokazuje nasz wykres, najbardziej wzrosły ceny żywności i napojów bezalkoholowych, opłaty związane z mieszkaniem oraz ceny paliw. Z danych statystycznych wynika, że przyspieszenie wzrostu cen towarów i usług zanotowano po akcesji Polski do Unii Europejskiej.

Lato niskich cen
Na szczęście ekonomiści uspokajają. Cenowe szaleństwo wkrótce się skończy. – W połowie roku będziemy mieli inflację na poziomie około 1 proc. – przekonuje główny ekonomista banku Societe Generale Marcin Mróz. Dużo jednak zależy od tego, czy będziemy mieli dobre urodzaje i zbiory, bo inflacja w ogromnym stopniu zależy od sytuacji cenowej na rynku żywnościowym. Jest i smutniejszy aspekt sprawy. Wzrost Wynagrodzeń nie nadąża za tak szybkim wzrostem cen. Według danych GUS, przeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw oraz emerytury i renty były w 2004 roku wyższe niż rok wcześniej. Jednakże znaczny wzrost cen konsumpcyjnych spowodował, że dynamika siły nabywczej była niższa niż w 2003 roku. Wzrost realnych wynagrodzeń w sektorze przedsiębiorstw w 2004 wyniósł zaledwie 0,8 proc., a emerytur i rent jeszcze mniej – 0,6 proc. Natomiast w przypadku emerytur i rent rolników indywidualnych odnotowano spadek realnych dochodów w wysokości 1 proc.
Na czym oszczędzamy?
Nic więc dziwnego, że nastroje Polaków są kiepskie. Z sondaży wynika, że przybywa osób, które pożyczają pieniądze od znajomych, choć trzeba przyznać, że ich odsetek nadal jest znacznie niższy niż u schyłku PRL i w 1989 roku. Okazuje się też, że musimy zaciskać pasa. Najbardziej oszczędzamy na wypoczynku oraz... kulturze. W ostatnich osiemnastu latach Polacy niezmiennie preferują spędzanie czasu wolnego w zaciszu domowym, w gronie przyjaciół lub znajomych oraz przy lekturze książek – podaje CBOS. W ostatnich latach można zauważyć wzrost odsetka osób chodzących do kina, ale jest on nadal znacznie niższy niż w latach 1988 i 1989.
Dziennik Zachodni
(mu)





Dodaj komentarz