Thomas Hoenig – szef Fed-u z Kansas City – powiedział, że „poważna” presja inflacyjna może skłonić amerykańskie władze monetarne do podwyższenia stóp procentowych. Równocześnie Hoenig podtrzymał oficjalną linię Fed-u, według której koniunktura gospodarcza w Stanach Zjednoczonych ulegnie zdecydowanej poprawie w drugiej połowie roku.
Rynek walutowy od dawna nie słyszał tak „jastrzębiej” wypowiedzi ze strony przedstawiciela Rezerwy Federalnej, która od początku roku utrzymuje ujemne realne stopy procentowe. Jednakże mało kto spodziewa się, aby w tym roku cena pieniądza w USA poszła w górę – wypowiedź Hoeniga potwierdza raczej tezę o zakończeniu cyklu obniżek.
„Niektórzy dealerzy patrzą na komentarz Hoeniga i podnoszą wartość dolara. To jest bardzo jastrzębia wypowiedź i pokazuje, że Fed obawia się, iż inflacja może wyrwać się spod kontroli” – powiedział agencji Bloomberga Hiroshi Yoshida, handlujący walutami w japońskim Shinkin Central Bank.
W rezultacie o godzinie 10:00 euro było wyceniane na 1,5495 dolara, czyli o 0,2% niżej niż na wczorajszym zamknięciu kwotowań. Względem jena „zielony” zyskał 0,3%, osiągając wartość 105,02 jenów.
K.K.




























































