2009-11-18 13:53 Źródło: Bankier.pl
Dolar osłabł przed danymi z USA
Dobre nastroje na giełdowych parkietach ponownie popchnęły kurs EUR/USD w stronę poziomu 1,50$. Jednakże drogi rynków akcji i eurodolara powoli zaczynają się rozchodzić – szczytom na Wall Street nie towarzyszą już nowe maksima na parze euro-dolar.
Stabilne wzrosty na europejskich giełdach zachęcają inwestorów do kupowania bardziej ryzykownych aktywów – głównie akcji i obligacji notowanych na rynkach wschodzących. W tego typu operacjach często stosuje się strategię carry trade, polegającą na pożyczeniu niskooprocentowanej waluty i zamiany jej na bardziej dochodowe obligacje w Australii, RPA, Brazylii czy Polsce.
Pożyczaną a następnie sprzedawaną walutą ostatnio coraz częściej jest amerykański dolar. Stąd utrzymująca się od kilku miesięcy silna dodatnia korelacja pomiędzy giełdowymi indeksami a kursem EUR/USD. Dlatego też o godzinie 13:50 za euro płacono już 1,4956 dolara, czyli o 0,7% więcej niż wczoraj. Do tegorocznego maksimum na poziomie 1,5063$ eurodolarowi brakuje jeszcze 0,7%.
„To dość dobry dzień dla ropy i akcji. Gdy rynki akcji idą w górę, to eurodolar ma tendencje do wzrostów” – potwierdza John Hydeskov, starszy analityk Danske Banku cytowany przez agencję Bloomberga.
Po wejściu na wyższe poziomu na parze euro-dolar rynek czeka teraz na dane z amerykańskiej gospodarki. Ekonomiści spodziewają się wzrostu liczby nowych inwestycji budowlanych oraz niewielkiego wzrostu inflacji cen konsumenckich. Wyniki wyższe od prognoz mogą doprowadzić do poprawy nastrojów inwestycyjnych i tym samym zaszkodzić amerykańskiej walucie.
K.K.
Stabilne wzrosty na europejskich giełdach zachęcają inwestorów do kupowania bardziej ryzykownych aktywów – głównie akcji i obligacji notowanych na rynkach wschodzących. W tego typu operacjach często stosuje się strategię carry trade, polegającą na pożyczeniu niskooprocentowanej waluty i zamiany jej na bardziej dochodowe obligacje w Australii, RPA, Brazylii czy Polsce.
Pożyczaną a następnie sprzedawaną walutą ostatnio coraz częściej jest amerykański dolar. Stąd utrzymująca się od kilku miesięcy silna dodatnia korelacja pomiędzy giełdowymi indeksami a kursem EUR/USD. Dlatego też o godzinie 13:50 za euro płacono już 1,4956 dolara, czyli o 0,7% więcej niż wczoraj. Do tegorocznego maksimum na poziomie 1,5063$ eurodolarowi brakuje jeszcze 0,7%.
„To dość dobry dzień dla ropy i akcji. Gdy rynki akcji idą w górę, to eurodolar ma tendencje do wzrostów” – potwierdza John Hydeskov, starszy analityk Danske Banku cytowany przez agencję Bloomberga.
Po wejściu na wyższe poziomu na parze euro-dolar rynek czeka teraz na dane z amerykańskiej gospodarki. Ekonomiści spodziewają się wzrostu liczby nowych inwestycji budowlanych oraz niewielkiego wzrostu inflacji cen konsumenckich. Wyniki wyższe od prognoz mogą doprowadzić do poprawy nastrojów inwestycyjnych i tym samym zaszkodzić amerykańskiej walucie.
K.K.


Dodaj komentarz