Poranne osłabienie jena to prawdopodobnie reakcja na rosnące drugą sesję z rzędu ceny akcji na rynkach azjatyckich. Inwestorzy otrzymują w ten sposób sygnał, że rośnie akceptacja dla inwestycji o wyższym ryzyku, tym samym zaczynają grać na waluty o wyższych stopach procentowych.
Tymczasem dolar lekko się umacnia do euro i jena. Sprawa słabego dolara miały być dyskutowana w czasie weekendowego spotkania ministrów finansów państw grupy G8. Jednak nie zajęła ona ministrom tyle czasu, na ile liczyli wcześniej inwestorzy. Dużo więcej miejsca poświęcono obawom o wzrost gospodarczy na świecie.
„Światowa gospodarka wciąż jest narażona na niepewność oraz możliwość poniesienia strat” – napisano w oficjalnym komunikacie po spotkaniu ministrów G8. „Rosnące ceny towarów i surowców, w szczególności ropy i żywności, stanowią duże wyzwanie” – czytamy także w komunikacie.
Analitycy obawiali się, że takie ominięcie sprawy słabego dolara może stać się przyczyną osłabienia amerykańskiej waluty. Jednak po początkowym braku reakcji, dolar lekko wzmocnił się do innych walut.
O godz. 9-tej amerykańska waluta zyskiwała do euro 0,3% i była notowana na poziomie 1,5359. W stosunku do jena dolar zyskiwał 0,4% i był notowany na poziomie 108,51.
Według prognoz analityków cytowanych przez agencję Bloomberg dolar może wzmocnić się w tym tygodniu do poziomu 1,52 do euro oraz do poziomu 109 do jena.
M.D.
































































