Dzisiaj rano szwajcarski bank Credit Suisse poinformował, że niektórzy jego pracownicy zawyżali wartość należących do banku papierów dłużnych typu CDO. W rezultacie utworzono rezerwę w kwocie 2,65 mld dolarów, co może doprowadzić do pierwszej od pięciu lat straty w ujęciu kwartalnym. Część inwestorów mogło potraktować tą informację jako zapowiedź rozszerzenie się kryzysu finansowego również na europejskie banki.
Jednak korekta na parze euro-dolar rozpoczęła się już po wtorkowej decyzji Rezerwy Federalnej, która obniżyła stopy procentowe o 75 pkt. bazowych, podczas gdy wielu inwestorów liczyło na ciecie rzędu 1 pkt. proc. Niektórych analityków zaniepokoiła też treść komunikatu FOMC, który zwraca uwagę na wzrost presji inflacyjnej. Ponadto aż dwóch członków Komitetu zagłosowała przeciwko tak dużej obniżce, co może sygnalizować zakończenie cyklu obniżek ceny pieniądza w USA.
Z drugiej strony na rynku wciąż panują oczekiwania na luzowanie polityki monetarnej w Stanach Zjednoczonych. Z notowań kontraktów na Chicago Board of Trade wynika, że szansa na czerwcowe cięcie o 50 pkt. bazowych wyceniane są na 54%, a prawdopodobieństwo obniżki o ćwierć punktu procentowego wynosi 38%.
Faktem pozostaje za to dzisiejsza aprecjacja dolara, który względem euro notuje dziś wzrost o 1,3%. O godzinie 14:20 europejska waluta była wyceniana na 1,5434 dolara, a jeszcze w poniedziałek kurs EUR/USD zanotował rekord wszech czasów na poziomie 1,5899$. Amerykańska waluta zyskała też 0,5% względem jena, osiągając wartość 99,25 jenów.
K.K.




























































