Rzecznik Pomorskiego Inspektora Sanitarnego Anna Obuchowska informuje, że mięso zostało zakupione przez dwie hurtownie - w Żukowie i Sierakowicach, skąd trafiło do sklepów.
Z hurtowni w Żukowie mięso trafiło do sklepów w Gdańsku i Gdyni, a z hurtowni w Sierakowicach do Człuchowa, Chojnic, Kościerzyny i Kartuz. Inspektorzy ustalają, do których punktów sprzedaży trafiło zarażone mięso i czy w dalszym ciągu w nich pozostaje. Jak zaznacza Anna Obuchowska, jest to mało prawdopodobne, bowiem mięso trafiło do hurtowni na początku zeszłego tygodnia.
Jeśli inspektorzy znajdą w sklepach jakieś zarażone mięso, zostanie ono wycofane ze sprzedaży i zutylizowane. Ze względu na ryzyko zachorowania na ptasią grypę, personel sklepów znajduje się pod nadzorem Pomorskiego Inspektoratu Sanitarnego.
Leczenie ptasiej grypy przebiega podobnie jak w przypadku zwykłej "ludzkiej" grypy - z wykorzystaniem preparatów antywirusowych. Jednym z nich jest lek o nazwie Tamiflu. Specjaliści jednak uspokajają, że skażone mięso indycze poddane obróbce termicznej - gotowaniu, pieczeniu, smażeniu - w temperaturze 70-ciu stopni Celsjusza jest bezpieczne dla ludzi.
Źródło:IAR






























































