Ostatnia przed długim majowym weekendem sesja w Europie była zdominowana przez oczekiwania na wieści ze Stanów Zjednoczonych. Tym razem z USA napływały praktycznie same dobre wiadomości: w ciągu pierwszych trzech miesięcy tego roku gospodarka rozwijała się w tempie 0,6% r/r (oczekiwano 0,4%), a raport firmy ADP Employment pokazał zaskakujący wzrost zatrudnienia w sektorze prywatnym.
Tymczasem w Europie gorsze od oczekiwań wyniki finansowe przedstawił niemiecki koncern informatyczny SAP AG, którego akcje przeceniono o 4,4%. Zysk netto spółki spadł o 22% r/r i wyniósł 242 mln euro, czyli o sto milionów mniej od oczekiwań analityków.
Swoimi wynikami rozczarował także francusko-amerykański Alcatel-Lucent, który zanotował piątą z rzędu stratę kwartalną – tym razem w kwocie 181 mln euro. W rezultacie akcje tego największego na świecie producenta sprzętu telekomunikacyjnego przeceniono o 5,1%.
Z kolei inwestorom przypadły do gustu liczby przedstawione przez Siemensa, którego akcje drożeją o 4,3%. Spółka co prawda rozczarowała wynikami za pierwszy kwartał, ale zapowiedziała gruntowną restrukturyzację oraz pochwaliła się 12-procentowym wzrostem wartości nowych zamówień.
Pod koniec dzisiejszej sesji na Starym Kontynencie na plusie są wszystkie ważniejsze giełdy z wyjątkiem parkietów w Sztokholmie i Dublinie. Natomiast w Londynie FTSE100 zyskuje 0,3%, osiągając wartość 6.109,2 pkt. Niemiecki DAX rośnie o 0,8%, docierając do poziomu 6.939,11 pkt. Paryski CAC40 zwyżkuje o 0,2%, zbliżając się do granicy pięciu tysięcy punktów.
K.K.



























































