Raport Departamentu Pracy po raz kolejny przyczynił się do sporych zmian na rynku walutowym. Analityków bardzo rozczarował spadek zatrudnienia o 80 tys. etatów, podczas gdy mediana prognoz wynosiła –50 tys. W dół zrewidowano też dane za luty – zamiast redukcji zatrudnienia o 63 tys. odnotowano spadek liczby miejsc pracy o 76 tysięcy.
Zgodna z oczekiwaniami była za to struktura marcowych danych – największy spadek zatrudnienia odnotowano w przemyśle i budownictwie (-93 tys.) oraz w usługach dla biznesu (-35 tys.). W sektorze usług przybyło za to 13 tysięcy nowych miejsc pracy, a administracja rządowa dała pracę 18 tys. ludziom.
Bardziej od oczekiwań wzrosła natomiast stopa bezrobocia, która wyniosła 5,1% względem 4,8% w lutym. Ostatni raz tak duże bezrobocie w Stanach Zjednoczonych odnotowano po przejściu huraganu Katrina w 2005 roku.
Bezpośrednio po publikacji tych danych kurs USD/JPY zanurkował o prawie 100 pipsów, by później szybko odrobić większość strat. Reakcja na parze euro-dolar była zaskakująco słaba, i tu również okazało się, że rynek był przygotowany na jeszcze gorsze informacje.
O godzinie 14:50 na rynku walutowym euro kwotowano na poziomie 1,5695 dolara, czyli o 0,1% powyżej poziomu wczorajszego zamknięcia. Względem jena „zielony” zyskiwał 0,25%, osiągając wartość 102,51 jenów.
K.K.




























































