Wiceminister infrastruktury Jan Ryszard Kurylczyk nie wie, jaką wersję budżetu dla GDDKiA w zeszłym tygodniu przyjął rząd. „Przygotowane były dwa warianty. Jeden przewidywał, że GDDKiA dostanie zgodnie z planem około 2,16 mld zł, a w drugim planowano połowę tej kwoty przekazać kolei” – powiedział „Gazecie Wyborczej”.
„Nieoficjalnie dowiedziałem się, że została wybrana wersja budżetu z tak zmniejszoną kwotą wydatków” - przyznał szef GDDKiA Edward Gajerski.
Budżet GDDKiA pochodzi z wpływów z opłaty akcyzowej, czyli od kierowców. Jednak na drogi krajowe trafia jedynie część uzyskanych pieniędzy. GDDKiA przeznacza uzyskane środki głównie na budowę nowych dróg, remont już istniejących, a także na nowe inwestycje.
Nie można jednoznacznie ocenić jakie skutki dla otoczenia będzie miało tak znaczące uszczuplenie wydatków na drogi, GDDKiA tak ocenia sytuację na piśmie do Ministerstwa Infrastruktury: "Poważną degradację sieci drogowej, zwiększenie zagrożenia bezpieczeństwa ruchu, a również utratę przejezdności dróg, co musi skutkować poważnymi stratami gospodarki narodowej".
Ocenia się, że na utrzymanie dróg i mostów zabraknie 61,4 mln zł, a na ich remonty około 23 mln zł. Planowane jeszcze w tym roku odebranie 120 km nowych autostrad budzi wielkie wątpliwości, gdyż w przyszłym roku zabraknie pieniędzy na utrzymanie nowych odcinków.
Na planowane inwestycje zabraknie około 870 mln zł co sprawi, że o co najmniej dwa lata przedłuży się budowa obwodnicy we Wrocławiu, a na budowę wielu dróg w całym kraju zabraknie ponad 465 mln zł.
W ostatnich latach GDDKiA remontowała około 10% sieci dróg krajowych rocznie, w przyszłym roku może się ten wskaźnik zmniejszyć o 2/3. „Nie zostaną wykorzystane środki z pożyczek Europejskiego Banku Inwestycyjnego i Banku Światowego, gdzie 33 proc. ma obowiązek dołożyć budżet państwa” - ostrzega GDDKiA.
Nagłe zmniejszenie budżetu spowoduje zerwaniem wielu obecnie obowiązujących umów, co pociągnie za sobą ogromne wydatki na odszkodowania i kary umowne za zerwanie kontraktów.
Pomysł aby GDDKiK dofinansować środkami z Krajowego Funduszu Drogowego wydają się być oderwane od rzeczywistości, gdyż te pieniądze są już zagospodarowane na inwestycje do końca 2006 roku.
R.K.
Źródło: „Gazeta Wyborcza”































































