2009-04-12 14:00 Źródło: Gazeta Finansowa
Czy Chiny wybiorą euro?
Trzeba sobie zdawać sprawę, że Chiny i Stany Zjednoczone są ze sobą bardzo ściśle związane gospodarczo. Państwo Środka jest drugim pod względem wartości partnerem handlowym USA – obroty handlowe przekraczają 300 mld dolarów rocznie.
Jest też jednym z największych wierzycieli Stanów Zjednoczonych, posiadając papiery emitowane w tym kraju (zarówno obligacje skarbowe, jak i korporacyjne) o wartości ponad biliona dolarów. Szacuje się je łącznie nawet na ponad 1,5 bln dolarów, z czego połowę stanowią obligacje skarbowe. Są to więc powiązania tak ścisłe, że można powiedzieć – wręcz nierozerwalne.
Ważny czas
Przy tak ogromnych współzależnościach naturalną walutą rozliczeniową jest dolar. To oczywiście dla Chin stanowi spore ryzyko, szczególnie w obliczu kryzysu finansowego i gospodarczego w USA i na świecie. Są one niejako „skazane” na współpracę za Stanami Zjednoczonymi i na współfinansowanie amerykańskiej gospodarki i jej wyciąganie z kryzysu. O tym, że z ryzyka tak wielkiego uzależnienia zdają sobie sprawę, świadczy ich ekspansja w wielu innych regionach świata, na przykład w Afryce. Ale na zmniejszenie tego ryzyka potrzeba czasu.
Stara sprawa
Postulaty zmierzające do odejścia od rozliczeń w dolarach nie są zresztą ani nowe, ani nie stanowią chińskiej specjalności. Zgłaszały je wcześniej Rosja i kraje arabskie, czyli eksporterzy ropy naftowej. Być może w perspektywie wieloletniej Chiny mogłyby skorzystać na powstaniu wspólnej, światowej waluty lub pieniądza o równie dużym lub większym zasięgu co euro. Na krótką metę jednak przejście na rozliczenia w walucie innej niż dolar mogłoby im przynieść fatalne skutki.
Zagrożenia
Przede wszystkim osłabiłoby amerykańską walutę, co spowodowałoby, że chińskie aktywa w niej denominowane straciłyby na wartości. Ponadto bardzo mocno odczuwalne byłyby wszelkie wahania kursowe między dolarem a walutą, w której Chiny miałyby rozliczać swoje transakcje ze Stanami Zjednoczonymi. Przecież trudno sobie wyobrazić, że USA w najbliższych dziesięcioleciach zmienią walutę, na przykład przyjmą euro czy hipotetycznego „globala”.
Nie od razu
Póki co, chińskie pomruki o odchodzeniu od dolara i sugestie o powstaniu innej światowej waluty rozliczeniowej można traktować jedynie jako element budowania swojej pozycji negocjacyjnej wobec Stanów Zjednoczonych. Trzeba pamiętać, że przygotowania do wprowadzenia euro trwały około 20 lat.
Roman Przasnyski
Autor jest głównym analitykiem Gold Finance
Jest też jednym z największych wierzycieli Stanów Zjednoczonych, posiadając papiery emitowane w tym kraju (zarówno obligacje skarbowe, jak i korporacyjne) o wartości ponad biliona dolarów. Szacuje się je łącznie nawet na ponad 1,5 bln dolarów, z czego połowę stanowią obligacje skarbowe. Są to więc powiązania tak ścisłe, że można powiedzieć – wręcz nierozerwalne.
Ważny czas
Przy tak ogromnych współzależnościach naturalną walutą rozliczeniową jest dolar. To oczywiście dla Chin stanowi spore ryzyko, szczególnie w obliczu kryzysu finansowego i gospodarczego w USA i na świecie. Są one niejako „skazane” na współpracę za Stanami Zjednoczonymi i na współfinansowanie amerykańskiej gospodarki i jej wyciąganie z kryzysu. O tym, że z ryzyka tak wielkiego uzależnienia zdają sobie sprawę, świadczy ich ekspansja w wielu innych regionach świata, na przykład w Afryce. Ale na zmniejszenie tego ryzyka potrzeba czasu.
Stara sprawa
Postulaty zmierzające do odejścia od rozliczeń w dolarach nie są zresztą ani nowe, ani nie stanowią chińskiej specjalności. Zgłaszały je wcześniej Rosja i kraje arabskie, czyli eksporterzy ropy naftowej. Być może w perspektywie wieloletniej Chiny mogłyby skorzystać na powstaniu wspólnej, światowej waluty lub pieniądza o równie dużym lub większym zasięgu co euro. Na krótką metę jednak przejście na rozliczenia w walucie innej niż dolar mogłoby im przynieść fatalne skutki.
Zagrożenia
Przede wszystkim osłabiłoby amerykańską walutę, co spowodowałoby, że chińskie aktywa w niej denominowane straciłyby na wartości. Ponadto bardzo mocno odczuwalne byłyby wszelkie wahania kursowe między dolarem a walutą, w której Chiny miałyby rozliczać swoje transakcje ze Stanami Zjednoczonymi. Przecież trudno sobie wyobrazić, że USA w najbliższych dziesięcioleciach zmienią walutę, na przykład przyjmą euro czy hipotetycznego „globala”.
Nie od razu
Póki co, chińskie pomruki o odchodzeniu od dolara i sugestie o powstaniu innej światowej waluty rozliczeniowej można traktować jedynie jako element budowania swojej pozycji negocjacyjnej wobec Stanów Zjednoczonych. Trzeba pamiętać, że przygotowania do wprowadzenia euro trwały około 20 lat.
Roman Przasnyski
Autor jest głównym analitykiem Gold Finance
- Re: Czy Chiny wybiorą euro? Autor: ~centurion z Galicji 2009-04-14 08:37
- No.. cenna i trafna wypowiedź, zważywszy, że Chiny maja już rakiety o zasięgu do 2500 km, własne satelity i... rozpoczęli budowę czegoś co umożliwiało jankesom przez 100 lat być żandarmem świata... c (..)
- Czy Chiny wybiorą euro? Autor: ~mich 2009-04-13 22:37
- Wielkim błędem jest patrzenie na wszystko przez pryzmat ekonomii. Jesli wazna byłaby tylko ona do II wojny światowej na przykład wogule by nie doszło. Dla Chin ekonomia to przede wszystkim klucz do w (..)
- Czy Chiny wybiorą euro? Autor: ~DA-old 2009-04-13 21:34
- Celem publikacji jest jedynie przekazanie komunikatu jednozdaniowego z nagłówka. Tylko po to by "propagować" euro. Szybciej europa przyjmie juan niż chiny euro!
- Re: To co zrobiĹy Chiny to kretynizm ekonomiczny Autor: ~Opty 2009-04-13 16:40
- Kolego zapominasz o tych 45 x 10 000 000 000 000 $ ktore amerykanie pozyczyli na swoja konsumpcje (dlug prywatny). Te pieniadze trzeba zwrocici lub oglosic bankructwo. Niezaleznie od chciejstwa pozost (..)
- Re: To co zrobiĹy Chiny to kretynizm ekonomiczny Autor: ~remek 2009-04-13 06:24
- Zaradna i myslaca czesc swiata zbyt przyzwyczaila sie do bogactwa by miala z niego rezygnowac. Wykup akcji przez hinczykow znow pociagnie gieldy w gore i teatr bogactwa bedzie trwal.
- Re: To co zrobiły Chiny to kretynizm ekonomiczny Autor: ~centurion z Galicji 2009-04-13 00:43
- Spoko ... zobaczycie, że żółtki coś szykują i będzie to coś co spowoduje, że jankesom gruntownie podniesie się temperatura we w gaciach... Azjaci sa praktyczni. Czasami aż do bólu...
- Re: To co zrobiły Chiny to kretynizm ekonomiczny Autor: ~Dr Zaraza 2009-04-12 22:08
- okazalo sie ze USA to niepowazny i nieodpowiedzialny kraj (dziecko z zapalkami) dlatego, trzeba skonczyc ze smiecioym $ i zyciem USA na koszt reszty swiata
- Re: To co zrobiły Chiny to kretynizm ekonomiczny Autor: marco9691 2009-04-12 20:56
- dlatego tez, aby nie stracic tego co wloazyli w obligacje amerykanskie i inne derywaty, nie przejda na euro i cale szczescie
- To co zrobiły Chiny to kretynizm ekonomiczny Autor: ~Bacz 2009-04-12 20:42
- Chiny nagromadziły tych dolarów nie wiadomo po co. Przypomina to błędną politykę ekonomiczną merkantylistów w średniowieczu którzy posiadanie dużej ilości złota utożsamiali z bogactwem - a przywódcy C (..)



Dodaj komentarz