Wczoraj giełdy w Nowym Jorku zanotowały prawie dwuprocentowe spadki, a cena ropy zbliżyła się do 124$ za baryłkę. Najmocniej potaniały spółki z sektora finansowego, transportowego oraz deweloperzy. W Europie droga ropa też szkodzi – głównie liniom lotniczym – akcje British Airways tanieją o 2,2%, a walory Ryanair tracą na wartości 3,2%.
W Europie inwestorzy obawiają się wpływu drogiej ropy, która wraz z ostatnimi spadkami wartości euro może zdecydowanie zwiększyć inflację. Taki scenariusz oznaczałby podwyżki stóp procentowych, zamiast oczekiwania na ich spadek. Dzisiaj EBC zapewne pozostawi cenę pieniądza bez zmian na poziomie 4%, a Bank Anglii utrzyma stopy procentowe na poziomie 5%.
Inwestorom bardzo nie spodobały się wyniki kwartalne producenta piwa, spółki InBev, której kurs spada o 5,5%. Zysk netto zmniejszył się bowiem o 11%, ponieważ powódź ograniczyła sprzedaż w Brazylii, a rosnące ceny energii, aluminium i zboża podniosły koszty działalności.
Kiepskie wyniki zaprezentował też włoski bank UniCredit (właściciel Pekao S.A.), którego zysk spadł o 51% r/r i wyniósł 1 mld $. Za tak słaby wynik odpowiadał dział bankowości inwestycyjnej, który poniósł prawie 700 mln euro strat. W pierwszym kwartale UniCredit wpisał też w koszty obligacje zabezpieczone aktywami w kwocie 650 mln euro. Kurs UniCredit spada o 2,7%.
O godzinie 10:20 wszystkie giełdy notowały spadki. Londyński FTSE100 traci 0,5%, schodząc do poziomu 6.231,10 pkt. We Frankfurcie DAX zniżkuje o 0,8%, notując wynik 7.022,49 pkt. Paryski CAC40 zniżkuje o 0,8%, osiągając wartość 5.034,04 pkt.
K.K.




























































