Dzisiejsza sesja stała pod znakiem oczekiwania na decyzje banków centralnych, które okazały się zgodne z oczekiwaniami. Bank Anglii obniżył stopy procentowe o ćwierć punktu procentowego (do 5%), Europejski Bank Centralny pozostawił cenę pieniądza bez zmian na poziomie 4%, a władze monetarne RPA oraz Islandii podniosły koszty kredytu o pół punktu procentowego (odpowiednio do 11,5% i 15,5%).
Najważniejszy okazał się jednak komentarz Jean-Claude’a Tricheta, który zapowiedział utrzymanie stóp procentowych na dotychczasowym poziomie oraz liczy się z możliwością dalszego wzrostu inflacji. Szef EBC po raz kolejny powtórzył, że priorytetem jego instytucji pozostanie utrzymanie stabilności cen.
Taka wiadomość nie przysłużyła się notowaniom banków, które od kilku miesięcy narzekają na byt wysoką ich zdaniem cenę pieniądza. W rezultacie akcje Barclays potaniały o ponad 2%, kurs Royal Bank of Scotland spadł o prawie 3%, a notowania BNP Paribas obniżyły się o 2,6%.
Zawiodły też spółki surowcowe: akcje BHP Billiton potaniały o 2,9%, kurs Antofagasty spadł o 2,2%, zaś walory Vedanta Resources straciły na wartości 3,1%.
O ponad 5% wzrosły za to notowania British Energy, co było efektem artykułu w dzisiejszym Financial Times. Gazeta ta, powołując się na anonimowego informatora podała, że niemiecki koncern RWE planuje przejęcie tej największej brytyjskiej spółki energetycznej. Według FT pracownikom RWE udostępniono wewnętrzne dane British Energy i obecnie trwa badanie ksiąg spółki.
Niemniej jednak na większości europejskich giełd przeważają spadki. Na pół godziny przed końcem handlu londyński FTSE100 traci 0,4%, schodząc do poziomu 5.961,0 pkt. Niemiecki DAX spada o 0,8%, notując wynik 6.668,04 pkt. W Paryżu CAC40 zniżkuje o 0,7%, osiągając wartość 4.839,54 pkt. W końcówce sesji giełdowe indeksy nieco zredukowały swoje straty pod wpływem umiarkowanych wzrostów na Wall Street.
K.K.































































