Czerwień spadków dominowała na prawie wszystkich giełdach Starego Kontynentu. WIG20 znalazł się w ogonie europejskich indeksów, do czego przyczyniły się zniżkujące notowania spółek energetycznych.


W czwartek zadyszkę złapał sektor, który napędzał odbicie indeksu podczas ostatnich kilku sesji. Akcje Enei potaniały o 2,3%, kurs PGE spadł o 2,2%, a Energi o 2,4%. Listę największych spadkowiczów w WIG20 otwierały jednak spółki handlowe: Eurocash (-2,7%) i CCC (-2,6%). Na plusie znalazły się tylko dwa blue chipy: PGNiG (+0,2%), BZ WBK (+0,2%).
W rezultacie WIG20 stracił 1,61% i zakończył dzień na poziomie 1.814,14 punktów. Po spadku w pierwszej godzinie handlu rynek nie podjął jakiejkolwiek próby odbicia i przez resztę dnia niewiele się działo. Obroty wyniosły 588 mln zł i były niższe niż podczas poprzednich dwóch wzrostowych sesji.
Nastrojów na warszawskim parkiecie nie poprawia sytuacja na głównych giełdach europejskich. Przed 17:00 DAX zniżkował o 1,1%, CAC40 tracił 0,8%, a FTSE100 notował spadek o 0,9%. Gorzej niż WIG20 zaprezentował się jedynie budapesztański BUX (-1,7%).
Krzysztof Kolany


























































