Akcje Dell Inc. przeceniono aż o 5,8%. To reakcja na gorsze od oczekiwań wyniki sprzedaży w poprzednim kwartale. Rozczarowała też firma deweloperska Toll Brothers, której kurs spadł o przeszło 5%. Inwestorom nie mogły się też spodobać dane z rynku nieruchomości. Choć styczniowa sprzedaż używanych domów była najwyższa od maja 2010 roku, to anualizowana liczba transakcji (4,57 mln) była niższa od oczekiwanych 4,7 mln. W dalszym ciągu spadały też ceny transakcyjne, co nie jest dobrą wiadomością ani dla banków ani budowlańców.
Ale najwięcej pesymizmu na Wall Street wywołały sygnały napływające z Europy. Agencja Fitch obniżyła rating Grecji do przedostatniego najniższego poziomu (z CCC do C) i nie wykluczyła uznania kraju za bankruta (D). To bezpośredni skutek umowy „dobrowolnego” umorzenia 53,5% greckiego długu przez instytucje prywatne.
Słabiej niż się spodziewano zaprezentowały się europejskie indeksy PMI. W lutym mierniki aktywności w przemyśle strefy euro wzrosły znacznie mniej od oczekiwań i wciąż wskazywały na spadek produkcji. Niższe od konsensusu (ale powyżej granicy 50 pkt.) były też odczyty PMI dla Francji i Niemiec – zarówno dla sektora wytwórczego jak i usługowego.
Od początku tygodnia można odnieść wrażenie, że nastroje na Wall Street uległy znacznemu ochłodzeniu i że rynek przygotowuje się do zasłużonej korekty noworocznych wzrostów. O możliwym odwróceniu trendu świadczy też formacja techniczna, jaką na wykresie dziennym wyrysowały kontrakty na indeks S&P500, gdzie można zaobserwować „trzy czarne kruki”.
Krzysztof Kolany
Bankier.pl






























































