2010-02-09 16:24 Źródło: Bankier.pl
Chwila wytchnienia dla słabnącego euro
Jen i dolar osłabiły się we wtorek wobec walut państw o wyższych stopach procentowych. Zaowocowało to największym od blisko miesiąca umocnieniem się euro w stosunku do amerykańskiego dolara. Na rynku aż huczy od spekulacji na temat możliwego udzielenia pomocy Grecji przez państwa zrzeszone w ramach Unii Europejskiej.
Już w czwartek będzie miało miejsce spotkanie przedstawicieli państw członkowskich UE. Aby móc w nim uczestniczyć, swój pobyt w Australii na obchodach 50-lecia tamtejszego banku centralnego, RBA, skróci prezes Europejskiego Banku Centralnego, Jean-Claude Trichet. Rynek uważa, że jego obecność stanowi równoważnik tego, że na omawianym spotkaniu zostaną podjęte ważne dla losów Grecji decyzje.
„Na rynku wiele dyskutuje się na temat powrotu Tricheta, inwestorzy są optymistycznie nastawieni co do planów ratunkowych dla finansów publicznych Grecji, Hiszpanii czy też Portugalii. Ludzie mają nadzieję, że planowane jest przekazanie wspomnianym krajom części potrzebnych im środków. Ta wiara przyczynia się z kolei do umocnienia euro”, uważa Firas Askari z Bank of Montreal.
Jak do tej pory przedstawiciele poszczególnych państw składają jedynie deklaracje bez pokrycia. Premier Grecji, George Papandreou, twierdzi, że jego rząd podejmuje szereg skomplikowanych środków, które mają na celu uratowanie gospodarki kraju przed zapaścią, a kraj padł wcześniej ofiarą ataków spekulacyjnych, jakby zapominając o przekłamaniach statystycznych własnego kraju. Już jutro Papandreou ma spotkać się z prezydentem Francji, Nicolasem Sarkozym, który wcześniej wspominał w swoich wystąpieniach o konieczności regulacji rynków finansowych.
Można to interpretować jako próbę odwrócenia uwagi od rzeczy najważniejszej, czyli greckiego długu publicznego. Wcześniejsze zapewnienia Papandreou, że sytuacja znajduje się pod kontrolą, wcale nie uspokoiły inwestorów. Do wsparcia finansowego Grecji może zostać zmuszona także Polska, co zdecydowanie nie przysłużyłoby się naszemu deficytowi publicznemu. Po plotkach o możliwych drogach rozwoju sytuacji euro umocniło się od wczorajszych minimów o 1% w stosunku do dolara i o 1,2% w stosunku do jena. Około godziny 16.30 płacono za nie 1,3760 USD i 122,98 JPY.
TW
Już w czwartek będzie miało miejsce spotkanie przedstawicieli państw członkowskich UE. Aby móc w nim uczestniczyć, swój pobyt w Australii na obchodach 50-lecia tamtejszego banku centralnego, RBA, skróci prezes Europejskiego Banku Centralnego, Jean-Claude Trichet. Rynek uważa, że jego obecność stanowi równoważnik tego, że na omawianym spotkaniu zostaną podjęte ważne dla losów Grecji decyzje.
„Na rynku wiele dyskutuje się na temat powrotu Tricheta, inwestorzy są optymistycznie nastawieni co do planów ratunkowych dla finansów publicznych Grecji, Hiszpanii czy też Portugalii. Ludzie mają nadzieję, że planowane jest przekazanie wspomnianym krajom części potrzebnych im środków. Ta wiara przyczynia się z kolei do umocnienia euro”, uważa Firas Askari z Bank of Montreal.
Jak do tej pory przedstawiciele poszczególnych państw składają jedynie deklaracje bez pokrycia. Premier Grecji, George Papandreou, twierdzi, że jego rząd podejmuje szereg skomplikowanych środków, które mają na celu uratowanie gospodarki kraju przed zapaścią, a kraj padł wcześniej ofiarą ataków spekulacyjnych, jakby zapominając o przekłamaniach statystycznych własnego kraju. Już jutro Papandreou ma spotkać się z prezydentem Francji, Nicolasem Sarkozym, który wcześniej wspominał w swoich wystąpieniach o konieczności regulacji rynków finansowych.
Można to interpretować jako próbę odwrócenia uwagi od rzeczy najważniejszej, czyli greckiego długu publicznego. Wcześniejsze zapewnienia Papandreou, że sytuacja znajduje się pod kontrolą, wcale nie uspokoiły inwestorów. Do wsparcia finansowego Grecji może zostać zmuszona także Polska, co zdecydowanie nie przysłużyłoby się naszemu deficytowi publicznemu. Po plotkach o możliwych drogach rozwoju sytuacji euro umocniło się od wczorajszych minimów o 1% w stosunku do dolara i o 1,2% w stosunku do jena. Około godziny 16.30 płacono za nie 1,3760 USD i 122,98 JPY.
TW
- Akiedy w Polsce euro ? Autor: ~CCIM11061 2010-02-09 17:04
- A to ciekawe w planie konwergencji rząd Podaje - „ że nie jest możliwe wyznaczenie wiarygodnej daty wejscia do ERM 2 „ czyżby dane w planie konwergencji były wirtualne ?
- Chwila wytchnienia dla słabnącego euro Autor: ~sebek 2010-02-09 16:55
- co za nieuk to napisał "umocnieniem się euro w stosunku do wspólnej europejskiej waluty" według Pana redaktorka mamy dolary w europie hehe
- Chwila wytchnienia dla słabnącego euro Autor: ~heh 2010-02-09 16:43
- "...Zaowocowało to największym od blisko miesiąca umocnieniem się euro w stosunku do wspólnej europejskiej waluty...." poprawcie to, bo się ośmieszacie



Dodaj komentarz