Ostatnie raporty dotyczące chińskiej gospodarki prezentują się niepokojąco. Wzrost produktu krajowego brutto był najsłabszy od połowy 2009 roku. Jednocześnie zwalnia produkcja przemysłowa oraz sprzedaż detaliczna. Na dodatek silnie spadły obroty w handlu zagranicznym.
Premier Wen Jiabao powiedział podczas weekendowego wystąpienia, że Chiny powinny stosować „aktywną politykę fiskalną oraz rozważną politykę monetarną”, aby pobudzić drugą gospodarkę świata. Przed tygodniem Ludowy Bank Chin obniżył stopę rezerw obowiązkowych, aby pobudzić akcję kredytową ze względu na słabnący wzrost oraz problemy rynku nieruchomości.
Podobne kroki planują podjąć japońskie władze. Jutro rozpoczyna się dwudniowe posiedzenie Banku Japonii, podczas którego może zapaść decyzja dotycząca powiększenia programu skupu aktywów. Japońskie władze monetarne zdecydowały się na takie kroki w kwietniu i lutym. Aktywna polityka prowadzona przez kluczowe banki centralne zwiększa presję na Rezerwę Federalną, aby podjęła podobne działania.
Spotkanie na szczycie
Kanclerz Angela Merkel oraz prezydent Francois Hollande spotkają się dzisiaj, aby przedyskutować stanowisko przed zbliżającym się szczytem Unii Europejskiej, który zaplanowano na najbliższą środę. Głównym tematem rozmów będzie Grecja, która w ostatnich tygodniach dostarcza politykom i inwestorom wielu powodów do zmartwień.
Prezydent Francji opowiada się za aktywnym stymulowaniem wzrostu gospodarczego przez rząd. Odmienne stanowisko prezentuje kanclerz Niemiec, która uważa redukcję deficytów oraz oszczędności za najlepszą receptę na kryzys. Korzystniejszym rozwiązaniem dla inwestorów byłaby realizacja francuskich postulatów, które oznaczają aktywny udział Europejskiego Banku Centralnego. Ponadto nowy prezydent Francji forsuje pomysł wspólnych unijnych obligacji.
Giełdy łapią oddech
Rynki finansowe łapią oddech po negatywnych emocjach dostarczonych przez Grecję. Kraj czekają kolejne wybory, których wynikiem może być niewypłacalność kraju, a nawet rozpad strefy euro. Tym samym mimo poprawy nastrojów w ostatnich dniach koniec kryzysu pozostaje odległą perspektywą. Poranek przynosi odreagowanie ostatnich spadków. Euro oraz kontrakty terminowe rosną. Brak istotnych publikacji gospodarczych, które ostatnio zawodzą, pozwala oczekiwać udanego początku sesji.
Piotr Lonczak
Bankier.pl
p.lonczak@bankier.pl




























































