REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Ceny mieszkań już nie będą spadać

2008-08-05 05:00
publikacja
2008-08-05 05:00
Dodaj Bankier.pl w Google
Ponad 5 mld zł na zakup nieruchomości pożyczyli Polacy w czerwcu w bankach. Taki wzrost na rynku kredytów hipotecznych zaskoczył wiele osób. Skok może oznaczać przełom na rynku nieruchomości.

Napływu większych pieniędzy nie widzą jeszcze deweloperzy, ale spodziewają się zmian. – Tendencja jest zauważalna, jednak na razie dotyczy tylko rynku wtórnego. Jest kwestią czasu, by ożywienie dało się odczuć także na rynku pierwotnym – mówi Matylda King z Ghelamco Residential. Jej zdaniem można też zauważyć inwestorów, którzy sprzedają posiadane akcje i wracają do inwestycji w nieruchomości.

– Ożywienie na rynku kredytów hipotecznych widać, ale nie wiadomo, ile z tych pieniędzy, to nowe kredyty, a ile to kredyty przeniesione z innych banków – mówi Agnieszka Nieradka z Fundacji na Rzecz Kredytu Hipotecznego.

Nie wiadomo więc, jak duża część z pożyczonych w czerwcu 5 mld zł została przeznaczona na spłatę starych, wyżej oprocentowanych kredytów – najczęściej złotówkowych.

Polacy potrafią liczyć

W tej sytuacji nie należy już chyba liczyć na dalszy spadek cen mieszkań. Eksperci spodziewają się stabilizacji cen, a od jesieni, najpóźniej wiosny przyszłego roku powolnego ich wzrostu. Jeśli te prognozy się sprawdzą, to teraz może być najlepszy moment na kupno nieruchomości. Podaż mieszkań jest bardzo duża, więc jest w czym wybierać i można się targować.

Jednak nie wszystkie pożyczone w bankach pieniądze na kupno nieruchomości rzeczywiście wpływają na rynek. Do tej pory barierą wzrostu cen na rynku nieruchomości były podwyżki stóp procentowych i ograniczenia w przyznawaniu kredytów walutowych wprowadzone przez NBP. Ten hamulec działał jednak do pewnego momentu. Wzrost wartości złotego i seria podwyżek stóp procentowych spowodowały, że kredyty nominowane we frankach szwajcarskich znowu stały się bardzo atrakcyjne.

Mimo wprowadzonych ograniczeń niektóre banki nauczyły się chyba je obchodzić i są w stanie udzielać nawet większe kredyty walutowe niż złotówkowe. Do łask wrócił frank szwajcarski, w którym udzielanych jest obecnie ponad 90 proc. wszystkich kredytów hipotecznych. Taki kredyt jest niżej oprocentowany niż w złotych (średnio o 2 punkty proc.), a dodatkowo cały czas spada wartość franka, więc zmniejsza się poziom zadłużenia liczony w złotych.

Letni ruch w interesie

Do tej pory Polacy wzięli w bankach na zakup nieruchomości 141 mld zł kredytów. 58 proc. wszystkich to kredyty złotówkowe. Wśród nowych pożyczek przeważają kredyty walutowe. – Lipiec, sierpień to nie najlepsze miesiące na kredytowanie, ale myślę, że 3–4 mld złotych miesięcznie zostanie pożyczonych – prognozuje Agnieszka Nieradka.

Jakich mieszkań mogą dotyczyć przeceny? O ile można w tej chwili zbić ceny targując się ? Jaka część nowych mieszkań znalazła nabywców ? Do kiedy zdaniem wielu specjalistów polski rynek będzie w stanie równowagi ?

Więcej: Gazeta Prawna 5.08.2008 (152) – str.4-5

Roman Grzyb
Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Chiny szykują się na wielki krach finansowy. "Kawaleria nie nadciąga"
Tematy

Komentarze (21)

dodaj komentarz
~mateusz
Moze to dobry czas na to abym wreszcie przestał sie bawic w wynajmowanie tylko wreszcie przeszedł na swoje?
Ale jednak wszystkie procedury zwiazne z bankiem mnie przerażaja.
~dokładnie tak
Nie wiem jak w innych miastach, ale w Wa-wie mieszkania kupowały masowo - pakietami zagraniczne firmy spekulacyjne. Nadziały się w koncówce.
Pytanie tylko ile tych mieszkań mają jeszcze w zanadrzu. Z tego co obserwuję bardzo dużo i ceny mogą paść.
Tylko, że znajac życie ich stać na dłuższe czekanie, a padną drobne polskie
Nie wiem jak w innych miastach, ale w Wa-wie mieszkania kupowały masowo - pakietami zagraniczne firmy spekulacyjne. Nadziały się w koncówce.
Pytanie tylko ile tych mieszkań mają jeszcze w zanadrzu. Z tego co obserwuję bardzo dużo i ceny mogą paść.
Tylko, że znajac życie ich stać na dłuższe czekanie, a padną drobne polskie firmy.
Dzwigi na małych budowach już nie pracują, ale jeszcze stoją.
~endax
artykuł jak i wiele innych w różnych mediach sponsorowany przez developerów ( grunt im się pali, zakupili wiele nieruchomości na górce na kredyt, odsetki idą w górę, klientów po obecnych cenach brak stąd różne artykuły tego typu "Ceny mieszkań już nie będą spadać"
a wg mnie spadek będzie nawet do 30 %.
~Nicpoń
Pan Grzyb zapomniał o jednym w Warszawie sprzedano w I półroczu 6 tys. mieszkań (w roku 2007 w I półroczu 16 tys. mieszkań). Wzrost kredytów nie oznacza nowych inwestycji tylko w dużej częsci refinansowanie długu.

Dodam że konkurancja na rynku nieruchomosci jest bardzo duża. Moim zdaniem Ci którzy mogli (nie mieli) ale mogli
Pan Grzyb zapomniał o jednym w Warszawie sprzedano w I półroczu 6 tys. mieszkań (w roku 2007 w I półroczu 16 tys. mieszkań). Wzrost kredytów nie oznacza nowych inwestycji tylko w dużej częsci refinansowanie długu.

Dodam że konkurancja na rynku nieruchomosci jest bardzo duża. Moim zdaniem Ci którzy mogli (nie mieli) ale mogli kupić już to zrobili. Teraz będzie spadek cen, który zresztą już się zaczął. Jak policzymy IRR to przy tych stawkach najmu i cenach za mieszkanie bardzie opłaca się trzymać kasę na lokacie. Wniosek albo najem wzrośnie albo ceny spadną. Myślę, że jedno i drugie.
~Marcin
Komentowanie przez internautów takich ewidentnych prób manipulacji i zaklinania rzeczywistości to jedyna obrona! Analizę przedstawione w tym artykule w tym artykule można wytłumaczyć tylko przyjęciem odpowiedniej gratyfikacji od dewelopera lub totalnej ignorancji!
Pozdrawiam
~aa
To zanczy ze frank byl kiedys w nielasce?
~analytyk
Pomarzyć każdy może - deweloperzy i pośrednicy również. Ale czy to prawda czy nie, zweryfikuje rynek. A jak na razie niewiele jest argumentów za tym scenariuszem
~Marinx
Ludzie nie dajmy się omamić!!! Przecierz pismak pracuje dla deweloperki!!!
~xx
Każdy dla kogoś pracuje... problem w tym, że "kłamstwo powtarzane 1000 razy staje się prawdą". Generalnie to jest beznadziejnie - miały być mega spadki - takie z 70% i w ogóle totalny kryzys światowy gorszy od przełomu lat 20-30 XX wieku a jest kompletny marazm... gdzie ci ludzie wyrzucający akcje po 1 grosz i nieruchomości Każdy dla kogoś pracuje... problem w tym, że "kłamstwo powtarzane 1000 razy staje się prawdą". Generalnie to jest beznadziejnie - miały być mega spadki - takie z 70% i w ogóle totalny kryzys światowy gorszy od przełomu lat 20-30 XX wieku a jest kompletny marazm... gdzie ci ludzie wyrzucający akcje po 1 grosz i nieruchomości za bezcen???
~skąd? odpowiada ~xx
Co do artykułu - styl i słownictwo bardziej przypominają te używane przez naganiaczy niż obiektywny komentarz
Co do kryzysu - jest i będzie a to, że jeszcze nie widać dramatycznych skutków to zasługa tylko tego, że amerykańskie banki dostały potężny zastrzyk gotówki (ponad 200 mld $ w ciągu ostatniego roku) z rezerw centrali.
Co do artykułu - styl i słownictwo bardziej przypominają te używane przez naganiaczy niż obiektywny komentarz
Co do kryzysu - jest i będzie a to, że jeszcze nie widać dramatycznych skutków to zasługa tylko tego, że amerykańskie banki dostały potężny zastrzyk gotówki (ponad 200 mld $ w ciągu ostatniego roku) z rezerw centrali. Jesli to nie wystarczy - to wszystko pieprznie, razem z giełdą, rynkiem nieruchomości, ropy itd Gdyby podczas "wielkiego kryzysu" rzucono takie środki też nie byłby on tak odczuwalny.

Powiązane: Nieruchomości

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki