REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Budżet to raczej kontynuacja

2001-11-30 08:53
publikacja
2001-11-30 08:53
Dodaj Bankier.pl w Google
Ekonomiści sceptycznie oceniają rządowe plany powrotu na drogę zrównoważonego wzrostu gospodarczego - pisze dzisiejsze Życie. Rząd rozpoczął wczoraj prace nad szczegółowym programem gospodarczym dla Polski do 2005-go roku.

Główny ekonomista BRE Banku Janusz Jankowiak uważa, że rządowy projekt przyszłorocznego budżetu jest po części świadectwem przekładania na następne lata gruntownej reformy finansów publicznych. Zakłada on bowiem pewne rozwiązania czasowe, które pozwolą państwu zaoszczędzić pieniądze tylko w 2002-gim lub 2003-cim roku. "Wiele zmian systemowych po stronie wydatków budżetu zostało odłożonych na później. Nie jestem przekonany, czy uda się te zmiany kiedykolwiek wprowadzić w życie, jeśli tylko zostanie przełamana zapaść po stronie dochodów" - tłumaczy Jankowiak w wypowiedzi dla Życia dodając, że budżet odkłada krach finansów publicznych na następne lata, gdyż nie ma w nim reformy po stronie wydatkowej.

Analityk Pekao SA Iwona Pugacewicz-Kowalska mówi, że zaproponowany przez rząd budżet jest pisany na kolanie. "Wiadomo, że najłatwiej zwiększyć dochody, lecz nie jest pewne, czy zwiększając podatki, uda się uzyskać zakładane wpływy. Lepiej byłoby przeprowadzić reformę wydatków" - powiedziała Życiu.
Źródło:IAR
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki